Dr Busiso Chisala, Technical Advisor to MALICO VSAT on the roof of Chancellor College Library, University of Malawi

Podręcznik prawa autorskiego dla bibliotekarzy

eIFL-IP Rzecznictwo w sprawie dostepu do wiedzy: prawo autorskie a
biblioteki, Wielkopolska Biblioteka Cyfrown
Wstęp
Stosunek Prawa Autorskiego Do Prawa O Zobowiązaniach Umownych: Zasoby Elektroniczne I Konsorcja Biblioteczne
Techniczne Zabezpieczenia – “Potrójne Zamknięcie”
Prawo Autorskie, Okres Ochrony I Domena Publiczna
Dzieła Osierocone
Zbiorowy Zarząd Prawami Autorskimi
Public lending right
Bazy Danych – Eksperyment Europejski
Creative Commons: licencja „otwarta treść”
Open Access W Komunikacji Naukowej
Prawo Autorskie A Porozumienia Handlowe (Umowy Handlowe)
Kształtowanie Polityki Na Poziomie Międzynarodowym: Program Rozwoju WIPO
Kształtowanie Polityki Na Poziomie Krajowym: Rzecznictwo W Sprawie Uczciwego Prawa Autorskiego


WSTĘP

Żyjemy w społeczeństwie wiedzy. Wiedza wspomaga ludzi w ich codziennym życiu, ułatwia dobre zarządzanie i rozwój demokracji. Znajomość praw obywatelskich, uzyskanie rzetelnej informacji o stanie swojego zdrowia, dostęp do bieżących informacji turystycznych, prognoz pogody lub możliwości spędzania wolnego czasu umożliwia ludziom zachowanie kontroli, podejmowanie świadomych decyzji i dokonywanie właściwych wyborów. Wiedza wspiera innowacyjność, twórczość i konkurencyjną gospodarkę.

Biblioteki gromadzą, organizują i przechowują różnorodne informacje, wiedzę, zasoby kulturowe i edukacyjne, aby były dostępne dla szerokiego grona obecnych i przyszłych użytkowników bibliotek.

Technologie informacyjne stworzyły bibliotekom warunki do poprawy świadczonych usług i wprowadzenia innowacyjnych rozwiązań. Zasoby pierwotnie dostępne tylko dla tych, którzy mogli dotrzeć do biblioteki, stały się dostępne nawet dla użytkowników z odległych miejsc na świecie. Naukowcy i studenci uzyskali dostęp do światowej klasy informacji naukowej i wyników badań naukowych. Dygitalizacja kolekcji sprawia, że biblioteki udostępniają światu swoje skarby.

Bariery w dostępie do wiedzy, szczególnie w krajach przechodzących transformację ustrojową i tzw. krajach rozwijających się, są ogromne. Blokady finansowe, technologiczne i prawne powstrzymują rozwój społeczeństwa wiedzy i ograniczają wynikające z niego korzyści. Podręcznik jest praktycznym przewodnikiem po typowych zagadnieniach prawnych związanych z działalnością informacyjną bibliotek w środowisku cyfrowym. Zakres zagadnień odzwierciedla złożoność świata, w jakim przyszło działać „cyfrowemu bibliotekarzowi” (digital librarian).

Bibliotekarze powinni posiadać podstawową wiedzę na temat kluczowych zagadnień, tak aby środowisko bibliotekarskie było w stanie bronić swoich racji i mogło wypełniać swoją misję również w epoce cyfrowej. W podręczniku zwięźle omówiono każde zagadnienie, następnie zarysowano główne zalecenia dla bibliotek. Uzupełnienie tematu stanowią linki do dokumentów przedstawiających stanowisko bibliotek i organizacji bibliotekarskich w kontekście praw autorskich.

Redakcja dziękuje za przygotowanie i redakcję podręcznika: Osoby, którym Fundacja eIFL.net jest szczególnie wdzięczna to: Harald von Hielmcrone (Dania), Dick Kawooya (eIFL-IP Uganda), Ján Kovácik (eIFL-IP Słowacja) a także Melissa Hagemann (USA) za korektę rozdziału Open Access w komunikacji naukowej.

Za politykę wydawniczą oraz wszelkie błędy i przeoczenia odpowiedzialna jest fundacja eIFL.net. Mamy nadzieję, że podręcznik będzie przydatny. Jeszcze raz zachęcamy do jego wykorzystywania, rozpowszechniania, tłumaczenia i tworzenia na jego podstawie własnych opracowań!

Teresa Hackett, Grudzień 2006


STOSUNEK PRAWA AUTORSKIEGO DO PRAWA O ZOBOWIĄZANIACH UMOWNYCH: ZASOBY ELEKTRONICZNE I KONSORCJA BIBLIOTECZNE

Prawo autorskie a prawo o zobowiązaniach umownych (prawo umów)

Prawo to zespół reguł zachowania (norm prawnych), które kierują społeczeństwem. W procesie tworzenia prawa, ustawodawca zwykle poddaje je debacie publicznej, co daje szansę różnym interesariuszom (stakeholders) do wyrażania swoich opinii. Prawa autorskie powinny zapewniać równowagę pomiędzy prawami dysponentów tych praw, a użytkownikami dzieł objętych ochroną prawnoautorską, np. osób fizycznych czy bibliotek. Jako takie, mogą zawierać specjalne zapisy, pozwalające bibliotekom na ochronę materiałów bibliotecznych znajdujących się w ich zbiorach a także na właściwe ich wykorzystanie. Materiały drukowane, takie jak książki, czasopisma, broszury, itp. zwykle są chronione prawami autorskimi. Zatem, kiedy biblioteka nabywa książkę, zdaje sobie sprawę, że podlega ona ochronie na gruncie krajowego prawa autorskiego.

Umowa, to wiążące prawnie prywatne porozumienie pomiędzy stronami, które mają prawo do swobodnego ustalenia jego zasad i warunków. Licencja, która jest przede wszystkim regulowana przez prawo umów, to formalna zgoda na działanie, które w innym przypadku (bez tej zgody) byłoby nielegalne. Licencje są szeroko stosowane w zarządzaniu dostępem i wykorzystaniu produktów elektronicznych, np. oprogramowania, gier komputerowych, filmów dostępnych on-line i baz danych. Oznacza to, że większość materiałów w formie elektronicznej, nabywanych przez biblioteki, jest objęta licencjami.

Istnieją różne rodzaje licencji. Licencja “shrink-wrap” [Zwana też licencją celofanową - przyp. tłum.] jest zwykle wykorzystywana do produktów kupowanych z półek (off the-shelf consumer products), np. oprogramowanie czy gry komputerowe CD lub DVD. Licencja ”click-wrap“ jest stosowana do treści pobieranych z Internetu. Warunki licencji akceptuje się poprzez kliknięcie w pole „Zgadzam się”. Obydwa typy licencji są z reguły nienegocjowalne, tzn. aby otrzymać dostęp do produktu, użytkownik musi zaakceptować warunki, zaproponowane przez właściciela praw autorskich (w zamian, może mieć miejsce ustawowa ochrona praw konsumenta, chroniąca go przed wyrażeniem zgody na niesprawiedliwe warunki umowy).

Biblioteka może nabywać produkty elektroniczne “z półki”, jednak większość znajdujących się w bibliotekach produktów elektronicznych to wielkie kolekcje baz danych, czasopism elektronicznych, książek, gazet itp., nabywanych za pośrednictwem komercyjnych dostawców. Zwykle wszystkie te produkty są objęte umową licencyjną z podmiotem posiadającym prawa autorskie (często jest to wydawca), który wraz z produktem przekazuje bibliotekarzom standardową umowę licencyjną. Warto podkreślić, że, takie przekazanie umowy przez wydawcę, w przeciwieństwie do nabywania opisanych powyżej produktów “z półki”, należy traktować jak zaproszenie do negocjacji warunków, na których dany produkt może być udostępniony i użytkowany. Bibliotekarz powinien dokładnie zapoznać się z warunkami licencji, nanieść niezbędne poprawki i odesłać ją do wydawcy. Innymi słowy, bibliotekarz powinien negocjować warunki licencji z wydawcą. To nie zawsze będzie łatwe, ale jest niezwykle istotne, ponieważ zignorowanie bądź niezrozumienie warunków korzystania nie zwalnia z obowiązku stosowania się do nich, a biblioteka jest zobowiązana do przestrzegania zaakceptowanych warunków umów.

Praktyka

Stosowanie licencji na produkty elektroniczne wprowadziło do bibliotek nowe zagadnienia.

• Prawo umów zwykle ma pierwszeństwo przed prawem autorskim, a zatem wszystko na co zgodzi się biblioteka w umowie licencyjnej jest prawnie wiążące, niezależnie od tego co stanowi prawo autorskie.

• Strony umowy licencyjnej, w tym przypadku biblioteka i wydawca, mają swobodę negocjacji jej warunków. To oznacza, że biblioteka może wynegocjować specjalne warunki, ponad to na co zezwala prawo, lub przeciwnie, może utracić prawa, jakie przysługują jej na gruncie prawa autorskiego.

• Zasada “swobody umów” często stawia biblioteki w trudnej sytuacji. Po pierwsze pozycje negocjacyjne stron nie są równie, ponieważ to wydawca ma wyłączne prawo (monopol) do danego materiału. Wydawców, często międzynarodowych, stać na zatrudnienie prawników. Przygotowują oni umowy pisane zwykle po angielsku bardzo “technicznym” językiem. Licencja jest zwykle regulowana przez prawo kraju najlepiej odpowiadającego wydawcy, zamiast przez prawo kraju w którym siedzibę ma biblioteka.

• Biblioteka i jej użytkownicy mają nieograniczony dostęp do materiałów drukowanych. Właściciele praw autorskich nie wprowadzili żadnych ograniczeń co do długości przechowywania książek lub miejsca, w którym książka może być czytana po wypożyczeniu jej przez czytelnika. Jeśli biblioteka zakończy prenumeratę czasopisma, zatrzymuje posiadane już numery do przyszłego wykorzystania. Inaczej jest w przypadku licencji, która zwykle zezwala na wykorzystanie materiałów elektronicznych w ograniczonym czasie i na zasadach w niej określonych. Oznacza to, że biblioteka musi negocjować każdy sposób wykorzystania tego rodzaju materiałów.

W odpowiedzi biblioteki nawiązały współpracę, której celem jest poprawa ich pozycji negocjacyjnej, oraz dzielenie się wiedzą i kosztami w ramach tworzonych konsorcjów. Konsorcja bibliotek, poza negocjowaniem cen i warunków korzystania z materiałów elektronicznych, prowadzą w wielu krajach inne programy i usługi, takie jak szkolenia lub e-portale, oraz są liderami w tworzeniu bibliotek cyfrowych. W późnych latach 90-tych, dzięki Internetowi, wzrosła dostępność materiałów elektronicznych, co doprowadziło do powstania fundacji Electronic Information for Libraries (eIFL.net). Jej celem jest negocjowanie licencji oraz wspieranie tworzenia i rozwoju konsorcjów bibliotecznych w krajach przechodzących transformację ustrojową i tzw. krajach rozwijających się. Konsorcja mogą być narodowe, np. National Electronic Information Consortium in Russia (NEICON), regionalne, np. NELINET, U.S. network lub mogą reprezentować ten sam typ bibliotek, jak biblioteki uczelniane np. Coalition of South African Library Consortia (COSALC).

Pozytywnym rezultatem tych działań jest powstanie modelowych licencji, określających warunki, które mogą być zaakceptowane przez konsorcjum bibliotek. Część modelowych licencji powstała w wyniku negocjacji, jakie prowadzili wydawcy i bibliotekarze. Istnieją modelowe licencje, które odpowiadają specyficznym potrzebom różnych instytucji, np. indywidualnych instytucji naukowych, konsorcjów uczelnianych, bibliotek publicznych lub, specjalnych. Większość z nich jest dostępna on-line. Sugerujemy ich wykorzystanie przy przygotowywaniu się do negocjacji.

Zalecenia dla bibliotek

Bibliotekarz zajmujący się licencjami jest odpowiedzialny za to, aby umowa licencyjna zawierała zapisy, które są istotne z punktu widzenia biblioteki, oraz aby zadowalały one wszystkich użytkowników, bez względu na to czy są członkami konsorcjum, a także w sytuacji, gdy zasoby znajdują się poza ofertą konsorcjum. Z kolei biblioteka musi być pewna, że potrafi sprostać warunkom licencji, które nie powinny być zbyt restrykcyjne.

• Dla swoich czytelników biblioteka powinna uzyskać najlepsze rozwiązania w zakresie dostępu do zasobów oraz wynegocjować równocześnie najlepszą cenę.

• Biblioteka powinna mieć pewność, że rozumie warunki licencji, którą podpisuje oraz że jest w stanie je zrealizować. W razie wątpliwości powinna zwrócić się po radę.

• Aby wynegocjować lepsze warunki, a także aby mieć wsparcie w zarządzaniu zasobami elektronicznymi, organizacji szkoleń, znajdowaniu funduszy, itp., biblioteka powinna rozważyć dołączenie do istniejącego konsorcjum, bądź powołanie nowego.

Reasumując, biblioteka powinna unikać licencji, które:

• nie podlegają jurysdykcji kraju, w którym biblioteka ma swoją siedzibę
• nie gwarantują podstawowych praw do korzystania z dzieła, obowiązujących na gruncie prawa autorskiego
• nie zapewniają stałego (perpetual) dostępu do materiałów, których subskrypcja została opłacona
• nie zawierają gwarancji stosowania praw własności intelektualnej oraz klauzuli dotyczącej odpowiedzialności cywilnej z tytułu ewentualnych roszczeń
• czynią bibliotekę odpowiedzialną za każde niezgodne z prawem działanie autoryzowanego użytkownika
• zawierają klauzulę o niemożliwości wypowiedzenia licencji
• zawierają klauzulę poufności
• zawierają klauzulę dotyczące najwyższej staranności z tytułu zobowiązań wydawcy (reasonable and best effort clauses for obligations on the Publisher)
• zawierają niejednoznaczną klauzulę dotyczącą okresu subskrypcji
• nie zawierają cennika, który sumuje wszystkie koszty

Źródło: Licensing Digital Resources: How to avoid the legal pitfalls
http://www.eblida.org/ecup/docs/licensing.htm

Stanowiska oraz opinie bibliotek i organizacji bibliotekarskich

EBLIDA Position on User Rights in Electronic Documents (1998)
http://www.eblida.org/ecup/docs/policy21.htm

ICOLC Statement of Current Perspective and Preferred Practices for the Selection and
Purchase of Electronic Information (1998)
http://www.library.yale.edu/consortia/statement.html

IFLA Licensing Principles (2001)
http://www.ifla.org/V/ebpb/copy.htm

Modelowe licencje i inne źródła

eIFL.net model licences
http://www.eifl.net/services/services_model.html

eIFL.net resources for consortium building
http://www.eifl.net/resources/resources_consortium.html
 
Liblicense Standard Licensing Agreement
http://www.library.yale.edu/~llicense/modlic.shtml

UK JISC model licence
http://www.jisc-collections.ac.uk

Model standard licenses for use by publishers, librarians and subscription agents
http://www.licensingmodels.com

Sytuacja w Polsce

Generalnie, w prawie polskim przepisy dotyczące umów znajdują się w Księdze trzeciej Kodeksu cywilnego dotyczącej zobowiązań. Jednakże przepisy dotyczące umów zawieranych na gruncie prawa autorskiego znajdują się w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych w rozdziale zatytułowanym Przejście autorskich praw majątkowych. Rozdział ten zawiera przepisy dotyczące umów przenoszących prawa majątkowe jak i umów licencyjnych (umów o korzystanie z utworu). Przepisy prawa autorskiego dotyczące umów są przepisami szczególnymi w stosunku do Kodeksu cywilnego, co oznacza, że w kwestiach nieuregulowanych w prawie autorskim stosuje się przepisy KC. Taka klauzula powinna znaleźć się na końcu każdej umowy czy licencji. Warto podkreślić, że zgodnie z prawem polskim, strony umowy mogą jej treść ułożyć dowolnie. Tylko jeśli jakaś kwestia jest uregulowana w przepisach jako bezwzględnie obowiązująca, sprzeczne z nią postanowienia umowy można uznać za nieważne.

Coraz więcej materiałów bibliotecznych, przede wszystkim czasopisma elektroniczne, ale również oprogramowanie i bazy danych nabywane są za pomocą umów licencyjnych. Zwykle licencja ma charakter umowy podpisywanej przez obydwie strony choć są też licencje zawierane on-line oraz umowy dorozumiane, które dostarczane są z towarami i obowiązują po wykonaniu pewnej czynności przez kupującego.

Umowy licencyjne dotyczące poszczególnych przedmiotów prawa własności intelektualnej są w miarę do siebie podobne, ale w rzeczywistości umowy dotyczące różnych dóbr intelektualnych uregulowane są w różnych aktach prawnych. Umowy licencyjne na korzystanie z utworów będących przedmiotem prawa autorskiego regulują art. 65 do art. 68 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Umowy licencyjne powinny zawierać:
•    definicje
•    wybór prawa
•    prawa zagwarantowane przez licencje
•    ograniczenia użytkowania
•    czas trwania i termin wygaśnięcia umowy
•    dostarczenie i dostęp do materiałów licencjonowanych
•    opłata za licencje
•    zobowiązania licencjobiorcy (biblioteki)
•    wejście w życie
•    gwarancje, zobowiązania, odszkodowania

Jeśli strony umowy nie postanowią inaczej, to udzielona licencja jest zwykle licencją niewyłączną, czyli taką, która zezwala innym podmiotom na równoległe korzystanie z utworu. Najczęściej bibliotekom udzielany jest ten rodzaj licencji. Pamiętać należy, że licencja wyłączna wymaga umowy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 67 pkt 5).

Ustawa określa czas trwania licencji. Licencji udziela się na 5 lat, chyba, że umowa stanowi inaczej. Jeśli licencja udzielona jest na czas nie oznaczony, wówczas można ją w każdej chwili wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych. Jeśli takie terminy nie zostały zawarte w umowie, umowę licencyjną wypowiadamy na rok naprzód na koniec roku kalendarzowego (art. 68 pkt. 1). Licencji wyłącznej udzielonej na czas oznaczony nie można wypowiedzieć przed upływem terminu, chyba że zajdą szczególne przyczyny, które będą zastrzeżone w umowie .

Ustawa reguluje także zasady udzielania sublicencji (art. 67 pkt 3). Sublicencja czy podlicencja jest to upoważnienie, kolejna licencja udzielona przez licencjobiorcę. Można bowiem zastrzec w umowie licencyjnej, iż licencjobiorca będzie miał uprawnienie do dalszego licencjonowania, do udzielenia upoważnienia do korzystania z utworu innemu podmiotowi. Zezwolenie na udzielenie sublicencji musi być w umowie wyraźnie zastrzeżone.

Należy pamiętać, że w polskim prawie i doktrynie pojęcie licencja używa się dla opisania dwóch różnych zagadnień, których nie można mylić. Pierwsze z nich dotyczy umów licencyjnych, omówionych powyżej. Drugie zaś wiąże się z tak zwanymi licencjami ustawowymi (prawnymi). Są to zapisane w ustawie przypadki dozwolonego użytku dzieła, realizowane przez instytucje publiczne, takie jak biblioteki czy ośrodki informacji naukowo-technicznej.

Wydawcy bardzo często stosują pewne wzorce umów, które mogą godzić w interesy konsumentów, w tym wypadku biblioteki. Dlatego przed podpisaniem umowy warto sprawdzić, czy zawarte w niej klauzule nie są uznane za niedozwolone. Rejestr postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Do UOKiK można również zgłaszać umowy, jeśli uznamy, że rażąco naruszają one nasze interesy. Należy jednak pamiętać, że rejestr działa w dwie strony. Może zawierać klauzulę, którą biblioteka czy organ ją zakładający uznaje za naruszającą jej interesy, może też zawierać klauzulę, którą biblioteka czy organ ją zakładający chciałby zamieścić w umowie zawieranej z twórcami. I tak, 6 kwietnia 2006 roku Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie o sygnaturze XVII AmC 48/05 przeciwko Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi uznał za niezgodną z prawem klauzulę: „Student przenosi na Uczelnię autorskie prawa majątkowe do swojej pracy dyplomowej (licencjackiej, inżynierskiej lub magisterskiej) przygotowanej w ramach studiów realizowanych w SWSPiZ. Przeniesienie praw autorskich następuje nieodpłatnie na wszystkich polach eksploatacji, określonych w art. 50 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych” . Orzeczenie to ma ogromne znaczenie dla bibliotek, podpisujących umowy ze studentami i pracownikami naukowymi na włączanie ich do prac do bibliotek cyfrowych.

Odnośniki

Mirosława Mocydlarz: Udostępnianie informacji naukowej na nośnikach elektronicznych
http://www.pfsl.poznan.pl/horyzonty/nosniki/spis.html


TECHNICZNE ZABEZPIECZENIA – “POTRÓJNE ZAMKNIĘCIE”

Czym są techniczne zabezpieczenia (TPM)?

Techniczne zabezpieczenie (technological protection measure (TPM)) stanowi przyjęty sposób kontroli dostępu i wykorzystania treści cyfrowych za pomocą narzędzi technologicznych (technological means), np. poprzez wykorzystanie sprzętu komputerowego lub oprogramowania, bądź poprzez użycie obydwu tych narzędzi równocześnie. TPM są zwykle stosowane do zapobiegania bądź ograniczania kopiowania. Mogą przejawiać się w różnych rozwiązaniach, np. odtwarzacz DVD, który ma kodowanie regionalne uniemożliwia odtwarzanie płyt zakupionych w innych częściach świata, zastosowane zabezpieczenia uniemożliwiają przesłanie leganie nabytej muzyki na odtwarzacz MP3 innej firmy. Odnoszący się do zarządzania prawami termin Digital Rights Management (DRM) jest często używany zamiennie z TPM, jednakże istnieją pewne różnice w definicjach. Dla zagorzałych przeciwników, DRM oznacza raczej “Digital Restrictions Management”  czyli zarządzanie ograniczeniami prawa do korzystania z narzędzi i zasobów cyfrowych.

Początki zainteresowania technicznymi zabezpieczeniami przez bibliotekarzy i innych użytkowników sięgają 1996 roku, kiedy to techniczne zabezpieczenia uzyskały ochronę prawną w traktacie WIPO o prawie autorskim (WIPO Copyright Treaty – WCT). Oznacza to, że na gruncie prawa międzynarodowego nielegalne jest obchodzenie i przełamywanie TPM “stosowanych przez autorów w związku z wykonywaniem praw” . Zakaz obchodzenia został zaimplementowany do aktów prawnych krajów, które podpisały traktat WIPO. Jednym z pierwszych krajów były Stany Zjednoczone, które w 1998 roku przyjęły Digital Millenium Copyright Act (DMCA). W 2001roku kraje Unii Europejskiej przyjęły dyrektywę w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym . Obydwie implementacje są uważane za ściśle zgodne z zapisami traktatu WIPO. Obchodzenie zabezpieczeń jest nielegalne, niezależnie od celu w jakim zostało dokonane. W Stanach Zjednoczonych, osoby obchodzące zabezpieczenia podlegają karze na gruncie prawa cywilnego i karnego. Tym samym właściciele praw autorskich otrzymali nowe narzędzie wzmacniające ich pozycję w egzekwowaniu swoich praw. Dzięki technologii, mogą oni ustanawiać zasady dostępu i wykorzystania treści (np. przez wprowadzanie wyjątków i ograniczeń), co w rzeczywistości prowadzi do obchodzenia przepisów prawa autorskiego i wszelkich regulacji, z których korzystają użytkownicy. Powyższe, wraz z powszechnym wykorzystaniem licencji na zarządzanie dostępem do treści cyfrowych oraz tendencją do stawiania licencji ponad prawem autorskim, lokuje właścicieli praw autorskich na bardzo silnej pozycji w świecie cyfrowym, „potrójnie zamykając“ użytkowników (Zobacz także rozdział Stosunek prawa autorskiego do prawa o zobowiązaniach umownych: zasoby elektroniczne i konsorcja biblioteczne).

Środowiska konsumenckie obawiają się, że choć techniczne zabezpieczenia i informacje o zarządzaniu prawami są niezbyt skuteczne w ochronie przed komercyjnym kopiowaniem na wielką skalę, to są skuteczne w ograniczaniu zwykłego korzystania, włączając w to zmianę formatu czy użycie funkcji przewijania (time shifting). Konsumenci mogą zostać zmuszeni do wybierania spośród różnych modeli dostępu do utworów za różną cenę, np. inną cenę miałaby płyta z możliwością tylko kilkukrotnego przesłuchania, inną zaś płyta bez ograniczeń [Obecnie płacimy jedną cenę za nieograniczoną liczbę przesłuchań – przyp. tłum.].Techniczne zabezpieczenia blokują wykorzystywane przez ludzi niepełnosprawnych technologie wspomagające (assistive technologies). Brak interoperacyjności, np. przez ograniczanie użytkowników do jednej platformy, może doprowadzić do zachowań antykonkurencyjnych, dyskryminacji cenowej i segmentacji rynku.

Obawy o prywatność i bezpieczeństwo stały się realne w listopadzie 2005 roku przy okazji niesławnej sprawy “Sony rootkit” . Sony BMG Music Entertainment dołączyła do płyt CD z muzyką oprogramowanie mające chronić te płyty przed kopiowaniem, a razem z nim oprogramowanie szpiegujące nabywców płyt. Bez ich wiedzy i zgody instalowało się ono na komputerach osób korzystających z płyt. Dodatkowo jego obecność powodowała zagrożenie dla bezpieczeństwa systemów operacyjnych, czyniąc je podatnymi na działanie wirusów komputerowych. Protest był tak duży, że Sony zostało zmuszone do wycofania ze sklepów CD z zabezpieczeniami i to w najbardziej dochodowym okresie Świąt Bożego Narodzenia. Ocenia się, że na całym świecie zostało uszkodzonych około pół miliona komputerów. W Stanach Zjednoczonych stało się to przedmiotem pozwu zbiorowego przeciwko firmie Sony. Osoby mające dostęp do szybkiego, szerokopasmowego Internetu mogły łatwo ściągnąć z sieci „łatkę” i być może była to dla nich jedyna i największa niedogodność. Ale kto ponosi odpowiedzialność za koszty naprawy zepsutego komputera, na jakie narażona została szkoła podstawowa bez dostępu do Internetu w kraju rozwijającym się?

Praktyka

Twórcy prawa zdają sobie sprawę, że przepisy o takim znaczeniu powinny być w jakiś sposób weryfikowane. The US Register of Copyrights [Amerykański rejestr praw autorskich] ma uprawnienia do rozstrzygania spraw zgłaszanych przez poszkodowanych. W orzeczeniu z grudnia 2006 roku orzekł on, że osoby, które korzystają z należących do sześciu kategorii [Por. Rekomendacja The US Register of Copyrights skierowana do Dyrektora Biblioteki Kongresu, dotycząca wyjątków od zakazu obchodzenia technicznych zabezpieczeń http://www.copyright.gov/1201/docs/1201_recommendation.pdf - przyp. tłum.] dzieł chronionych prawami autorskimi, w sposób nie łamiący tych praw, nie będą podlegały ustawowemu zakazowi obchodzenia zabezpieczeń przez kolejne trzy lata. Odnosi się to do materiałów audiowizualnych w bibliotekach szkół zawodowych, pomaturalnych i akademickich oraz na wydziałach studiów medioznawczych. Na gruncie tego orzeczenia Internet Archive [Instytucja zajmująca się archiwizowaniem Internetu http://www.archive.org/about/about.php - przyp. tłum.] ma prawo do zapisania w nowych formatach oprogramowania, gier wideo i programów komputerowych zapisanych w nieużywanych, przestarzałych formatach .

Inne podejście prezentuje ustawodawca europejski. Zgodnie z dyrektywą w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich, kraje członkowskie muszą wprowadzić wyjątki i ograniczenia na rzecz beneficjentów licencji ustawowych, korzystających z treści objętych technicznymi zabezpieczeniami (np. na rzecz bibliotek ), a także mogą je wprowadzić na rzecz innych podmiotów (np. w odniesieniu do zwielokrotnienia dla użytku prywatnego ). Wyjątków tych nie stosuje się do dzieł nabywanych z licencją “click-wrap” [Treści dostępne on-line, do których wchodzi się po kliknięciu przycisku „zgadzam się” - przyp. tłum.]. W rezultacie, użytkownicy tego rodzaju dzieł, w kwestii obchodzenia zabezpieczeń są na łasce dysponentów praw autorskich. Dyrektywa zachęca dysponentów praw autorskich i użytkowników do dobrowolnego zawierania porozumień. Jest to cząstkowe rozwiązanie, które w naturalny sposób faworyzuje silniejszą stronę.

Electronic Frontier Foundation, amerykańska organizacja pozarządowa działająca na rzecz praw obywatelskich w świecie cyfrowym, dokumentuje wykorzystywanie przepisów DMCA o zakazie obchodzenia technicznych zabezpieczeń do ograniczania szerokiego wachlarza zgodnego z prawem wykorzystania zamiast do blokowania naruszania praw autorskich. Przykłady te ilustrują wykorzystywanie przepisów przeciwko konsumentom, naukowcom i legalnie działającej konkurencji nie zaś przeciw piratom .

Zalecenia dla bibliotek

Powodzenie idei społeczeństwa informacyjnego zależy od dostępności do treści cyfrowych. Prawna ochrona, którą uzyskały techniczne zabezpieczenia i informacje o zarządzaniu prawami, pozostaje w sprzeczności z wyjątkami od prawa autorskiego. W 2006 roku, podczas wysłuchania przed UK All Parliamentary Internet Group, British Library ostrzegała, że techniczne zabezpieczenia mogą “znacznie zagrażać utrwalonej i zaakceptowanej instytucji dozwolonego użytku, a także licencji ustawowej na rzecz bibliotek oraz podważać, a nawet uniemożliwiać, zgodny z prawem dostęp do dóbr publicznych.” .

Zagadnienie to jest przedmiotem wielu obaw bibliotek.

• Biblioteki, na gruncie prawa krajowego, nie mogą być ograniczane w realizacji swoich praw, wynikających z przepisów prawa autorskiego. Techniczne zabezpieczenia nie rozróżniają zgodnego i niezgodnego z prawem wykorzystania dzieła. Ten sam mechanizm kontroli kopiowania uniemożliwi wykonanie nielegalnych kopii, ale także może uniemożliwić studentowi bądź osobie z wadą wzroku wykonanie kopii, do której ma prawo na podstawie dozwolonego użytku bądź licencji ustawowej.

• Długoterminowe przechowywanie i archiwizacja, kluczowe dla zachowania kulturowej tożsamości i utrzymania różnorodności ludzi, języków i kultury, nie może być zagrożone przez techniczne zabezpieczenia. Uważa się, że średnia „długość życia” technicznych zabezpieczeń wynosi od 3 do 5 lat. Jeśli biblioteka nie będzie miała prawa obchodzić technicznych zabezpieczeń, przestarzałe zabezpieczenia zniekształcą (zafałszują) w przyszłości obraz domeny publicznej.

• Domena publiczna powinna być chroniona. Techniczne zabezpieczenia nie przestają istnieć po wygaśnięciu praw autorskich, co oznacza, że treści pozostają zablokowane nawet wtedy, gdy nie trwa już ochrona prawnoautorska, tym samym ograniczając domenę publiczną.

Biblioteki są przeciwnikami przepisów zakazujących obchodzenia technicznych zabezpieczeń, które w istocie ustawiają dysponentów praw autorskich ponad instytucją wyjątków i ograniczeń, wynikających z prawa autorskiego . Aby zgodnie z prawem móc wykorzystywać dzieło, biblioteki muszą mieć prawo do obchodzenia technicznych zabezpieczeń.

Stanowiska oraz opinie bibliotek i organizacji bibliotekarskich

American Library Association, Libraries and Copyright in the Digital Age
http://www.ala.org/ala/washoff/WOissues/copyrightb/copyright.htm#LnC

eIFL/IFLA Joint Statement WIPO SCCR/14, Draft Basic Proposal for the WIPO Treaty on theProtection of Broadcast Organizations, May 2006
http://www.eifl.net/services/ipdocs/sccr_14_written.pdf
IFLA Committee On Copyright And Other Legal Matters (CLM): Limitations And Exceptions In The Digital Environment: An International Library Perspective
http://www.ifla.org/III/clm/p1/ilp.htm

Odnośniki

Digital Restrictions Management
http://www.drm.info/

Digital Rights Management: A failure in the developed world, a danger to the developing world, Cory Doctorow http://www.eff.org/IP/DRM/drm_paper.php

Electronic Frontier Foundation, Unintended Consequences: Seven Years under the DMCA
April 2006 http://www.eff.org/IP/DMCA/unintended_consequences.php

eIFL.net, WIPO International Seminar on Intellectual Property and Development, 2005
http://www.eifl.net/services/ipdocs/isipd_eifl.pdf

European Commission, Directive 2001/29/EC (Copyright Directive)
http://ec.europa.eu/internal_market/copyright/copyright-infso/copyright-infso_en.htm

US, Digital Millennium Copyright Act (1998)
http://thomas.loc.gov/cgi-bin/query/z?c105:H.R.2281:

World Intellectual Property Organization Copyright Treaty (WCT) (1996)
http://www.wipo.int/treaties/en/ip/wct/

Sytuacja w Polsce

W 2004 roku, z chwilą wejścia Polski do Unii Europejskiej nowelizacji uległa ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Poza innymi zmianami, ustawa wprowadziła pojęcia technicznych zabezpieczeń, skutecznych technicznych zabezpieczeń oraz informacji na temat zarządzania prawami . Na jej gruncie uprawniony z tytułu praw autorskich ma prawo do roszczeń w stosunku do podmiotu usuwającego lub obchodzącego techniczne zabezpieczenia, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu. Ustawa pomija milczeniem beneficjentów licencji ustawowych, w tym biblioteki, szkoły i instytucje naukowe. Jedyny trop stanowi zapis, mówiący, że na gruncie prawa cywilnego roszczeń dochodzić można od podmiotów, których działania mają na celu bezprawne korzystanie z utworu. Na tej podstawie przedstawiciele doktryny uznali, że podmioty uprawnione do korzystania z utworów na podstawie licencji ustawowych, mają prawo do obchodzenia technicznych środków zabezpieczających bez uzyskiwania zgody właścicieli praw autorskich . Jednakże wprowadzono penalizację wytwarzania, posiadania i przechowywania urządzeń lub komponentów przeznaczonych do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń . A zatem usuwać zabezpieczenia można (choć nie wynika to bezpośrednio z ustawy), ale posiadanie potrzebnego do tego sprzętu jest zabronione.

Zagrożenia

Najważniejsze problemy wynikające ze stosowania technicznych zabezpieczeń w prawie polskim:

1.    Dzieła osierocone

Niemożność uzyskania zgody na usunięcie (obchodzenie) zabezpieczeń z tak zwanych dzieł osieroconych, czyli takich, których właściciel praw autorskich nie jest znany, spowoduje ograniczenie dostępu do tych dzieł (biblioteka posiadająca cenne i niemożliwe do ponownego zakupienia dzieło zechce je skopiować, do czego ma prawo na podstawie licencji ustawowej dla bibliotek). Jeśli właściciel praw autorskich jest nieznany, uzyskanie zgody na usunięcie (obejście) zabezpieczenia nie jest możliwe.

2.    Ograniczenie domeny publicznej

Włączenie pod ochronę utworów już należących do domeny publicznej, czyli takich do których prawa autorskie wygasły (jeśli zostaną umieszczone na nośniku, który będzie zabezpieczony, możliwość ich kopiowania będzie uzależniona od woli uprawnionego). Raz założone zabezpieczenie pozwala kontrolować chronione treści niezależnie od tego, czy okres ochrony autorskich praw majątkowych minął czy nie .

3.    Ograniczenie realizacji praw wynikających z instytucji egzemplarza obowiązkowego.

Biblioteki otrzymujące egzemplarz obowiązkowy, jako instytucje zachowujące dziedzictwo narodowe, będą ograniczane w swoich prawach. Nie będą mogły realizować statutowych obowiązków polegających na archiwizowaniu i udostępnianiu tegoż dziedzictwa, jeśli będą miały ograniczony dostęp do nabytego dzieła.

4.    Ograniczenie praw osób niepełnosprawnych

Osoby niepełnosprawne, np. niewidomi będą zmuszeni każdorazowo do uzyskania zgody podmiotu praw autorskich do przeniesienia utworu na format umożliwiający im korzystanie z tego utworu. Należy pamiętać, że wielu wydawcom nie zależy na ułatwieniu niepełnosprawnym dostępu do dzieł i większość działań podejmowanych w tym zakresie jest realizowanych przez samych niepełnosprawnych.

5.    Ograniczenie instytucji dozwolonego użytku

Techniczne zabezpieczenia mogą ograniczyć lub uniemożliwić kopiowanie, pożyczanie książek i płyt członkom rodziny i znajomym.

6.    Ograniczenie prawa cytatu

Komputer nie jest w stanie ocenić, czy kopiowany fragment utworu jest naruszeniem prawa autorskiego, czy też wynika z prawa do cytatu.

7.    Penalizacja posiadania i używania środków do obchodzenia technicznych zabezpieczeń

Penalizacja posiadania i używania środków do obchodzenia technicznych zabezpieczeń wynikająca z art. 118¹ powodująca kompletną blokadę realizacji licencji ustawowych.

Od samego początku obowiązywania znowelizowanej ustawy wiadomo było, że będzie ona poddana kolejnej nowelizacji, również w zakresie technicznych środków zabezpieczających oraz informacji służących zarządzaniu prawami. W styczniu 2006 roku Ministerstwo Kultury ogłosiło na swoich stronach WWW projekt nowelizacji prawa autorskiego, uwzględniający zmianę art. 79 ustawy, który reguluje kwestie stosowania technicznych zabezpieczeń. Nowelizacja wprowadzała konieczność uzyskiwania każdorazowo zgody na usuwanie (obchodzenie) zabezpieczeń technicznych. W projekcie znalazła się lista podmiotów (między innymi: ośrodki naukowe i oświatowe, biblioteki, ośrodki dokumentacyjne, niepełnosprawni), które mają prawo do uzyskania niezbędnych środków umożliwiających korzystanie z zabezpieczonego utworu. W tym celu podmioty te miały się zwracać bezpośrednio do producenta. Projekt zakładał, że jeżeli producent nie usunie zabezpieczeń, będzie się można zwrócić do sądu, który powinien w ciągu 3 dni rozpoznać wniosek o udostępnienie niezbędnych środków technicznych umożliwiających korzystanie z utworu.

Opinię do projektu ustawy przygotowało Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich . Postulowano w niej zapisanie w ustawie takich rozwiązań, które wyłączą określoną listę beneficjentów od uzyskiwania każdorazowo zgody na usuwanie (obchodzenie) zabezpieczeń. Konieczność uzyskiwania zgody oraz ewentualne postępowania sądowe będą dla bibliotek uciążliwym obowiązkiem, dlatego postulowano także aby podczas wszelkich postępowań sądowych lub też mediacyjnych prawa osób korzystających z utworu były reprezentowane przez powołany do tych celów odpowiedni organ państwowy. W opinii proponowano także przeniesienie ciężaru zapewnienia dostępu do niezabezpieczonych treści na podmioty praw autorskich, nakazując im, na rzecz beneficjentów licencji ustawowych, wytwarzanie i dystrybucję kopii dzieł pozbawionych blokad, tak, aby już przy nabyciu dzieła, było ono pozbawione zabezpieczeń. Niezależnie od ostatecznie przyjętych rozwiązań podkreślono, że Biblioteka Narodowa, w ramach egzemplarza obowiązkowego, powinna otrzymywać klucz dostępu do wszystkich utworów opublikowanych na zabezpieczonych nośnikach . Zapewni to możliwość kopiowania dzieł niezależnie od decyzji właścicieli praw autorskich i tym samych zapewni możliwość zachowania dziedzictwa narodowego. Ostatecznie po kilku miesiącach prac i publikacjach kolejnych wersji projektu Ministerstwo Kultury opracowało projekt pozbawiony kontrowersyjnych zapisów. Co niestety nie oznacza końca problemu. Zapowiedziano bowiem kolejną nowelizację, która tym razem ma wnikliwiej zając się problemem technicznych zabezpieczeń.


PRAWO AUTORSKIE, OKRES OCHRONY I DOMENA PUBLICZNA

Prawo autorskie a domena publiczna

Prawa autorskie chronią twórców dzieł stanowiących „wytwory umysłu” dając im wyłączne prawo do ich publikacji i kontroli ich wykorzystani. Twórca ma prawo do nadzoru nad zwielokrotnianiem (tworzeniem kopii), dystrybucją, publicznym odtwarzaniem, nadawaniem i tłumaczeniem. Prawo to dotyczy wszelkiego rodzaju utworów: literackich, dramatycznych, muzycznych oraz każdego innego przejawu twórczości artystycznej.

Aby uzyskać ochronę na gruncie prawa autorskiego, dzieło musi posiadać cechę oryginalności oraz być utrwalone w namacalnej lub materialnej postaci, np. zapisane bądź nagrane. Dodatkowo, istnieje zbiór praw, zwanych prawami pokrewnymi, które przysługują osobom dokonującym artystycznych wykonań, producentom filmowym, nadawcom radiowym i telewizyjnym, a w niektórych krajach również wydawcom z tytułu redakcji książki.

Autorskie prawo majątkowe nie musi być związane z osobą autora, co oznacza, że może być przeniesione bądź udostępnione na podstawie licencji innemu podmiotowi, np. autor książki, w zamian za honorarium, może przenieść swoje prawa na wydawcę, który od tego momentu sprawuje nadzór nad wykorzystaniem dzieła, jego dystrybucją czy tłumaczeniem. Po śmierci autora prawa autorskie mogą być dziedziczone przez jego rodzinę i krewnych.

Celem prawa autorskiego jest możliwość otrzymywania przez twórców i przedsiębiorców wynagrodzenia za ich prace lub pracę innych (jeśli przedsiębiorca jest dysponentem prawa autorskiego). Ma to stanowić zachętę do dalszej twórczości i innowacyjności a także do rozwoju środowiska artystycznego i kulturalnego, co z kolei przysparza korzyści społeczeństwu. Taki cel został określony już w tytule pierwszego aktu prawnego dotyczącego praw autorskich, czyli “An Act for the Encouragement of Learning” (1710) [Ustawa o zachęcaniu do zdobywania wiedzy] znana także pod nazwą English Statute of Anne [Statut Anny]. Statut Anny wprowadził bardzo ważną zasadę: wyłączne prawo twórców do dysponowania dziełem powinno być ograniczone w czasie (w tym przypadku 14 lat od daty pierwszej publikacji). Po tym czasie dzieło przestawało być chronione prawem autorskim i przechodziło do domeny publicznej.

Domena publiczna uważana jest za część wspólnego kulturowego i intelektualnego dziedzictwa ludzkości. Dla twórców może być źródłem inspiracji, wyobraźni i odkryć. Dzieła znajdujące się w domenie publicznej nie podlegają żadnym ograniczeniom i mogą być wykorzystywane bez uzyskiwania zgody do celów komercyjnych jak i niekomercyjnych. Na przykład wydawca może opublikować specjalne niskobudżetowe wydanie książki, znajdującej się w domenie publicznej, autor piosenek może napisać parodię znanej ballady, bez obawy, że zostanie pozwany, o naruszenie praw autorskich, nauczyciel może rozdać uczniom w klasie kopie z tekstem, a biblioteka może zdygitalizować zbiór fotografii z domeny publicznej na potrzeby wystawy on-line na temat lokalnej historii.

Okres ochrony praw autorskich

Od czasu Statutu Anny okres ochrony praw autorskich był wielokrotnie wydłużany. W Konwencji berneńskiej (1886), która stanowi podstawę ustanawiania okresu ochrony w narodowych ustawodawstwach autorskich, przyjęto jako standard, że okres ochrony trwa do końca życia autora oraz 50 lat po jego śmierci. Ten sam okres ochrony stosowany jest w Porozumieniu w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej TRIPS (1995).

Od powyższej zasady istnieją pewne wyjątki na rzecz określonych kategorii utworów. Dla filmów okres ochrony wynosi 50 lat od pierwszego publicznego udostępnienia, a dla filmów nie udostępnionych publicznie, 50 lat od jego nakręcenia. Zasada ta odnosi się także do dzieł anonimowych i tych, których dysponentem praw nie jest osoba fizyczna (może nim być instytucja bądź wydawca). Okres ochrony dla fotografii i dzieł należących do sztuk stosowanych wynosi 25 lat od ich powstania.

Jednakże, Konwencja berneńska daje państwom sygnatariuszom prawo do wydłużenia okresu ochrony ponad 50 lat od śmierci autora. Dla państw członkowskich Światowej Organizacji Handlu, będących sygnatariuszami porozumienia TRIPS, okres ochrony wynoszący 50 lat po śmierci autora jest minimum, do którego powinny się stosować. Większość krajów na świecie stosuje okres ochrony zawarty w Konwencji berneńskiej (życie autora plus 50 lat po śmierci), mniej zaś wydłużyło okres ochrony do 70 lat po śmierci autora.

Praktyka: wydłużanie okresu ochrony

Wynegocjowany w międzynarodowych traktatach okres ochrony trwający 50 lat po śmierci twórcy stanowi równowagę pomiędzy ochroną interesów twórców i dysponentów praw autorskich a potrzebami społeczeństwa. Dla większości twórców zapewnia bowiem wyłączne prawo do osiągania korzyści materialnych za ich życia, ale także zabezpiecza prawa ich spadkobierców, np. wnuków i prawnuków.

W latach 90-tych wiele państw wydłużyło okres ochrony o dodatkowe 20 lat, czyli do 70 lat po śmierci autora. Zmiana ta została zainicjowana przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone, dwa wielkie bloki gospodarcze, wykraczające poza swoje granice i mające ogromny wpływ na globalną gospodarkę. W 1993 roku Unia Europejska dokonała „harmonizacji” okresu ochrony praw autorskich i praw pokrewnych, zobowiązując państwa członkowskie do wydłużenia okresu ochrony do 70 lat po śmierci autora. W 1998 roku, Stany Zjednoczone, w ustawie Copyright Term Extension Act wydłużyły okres ochrony utworów o 20 lat. Ochrona utworów przeznaczonych do wypożyczania (prawa pokrewne) wynosi 95 lat.. Wydłużony okres ochrony to domena porozumień w sprawie handlu, jak w przypadku porozumienia między Unią Europejską/Stanami Zjednoczonymi a innymi krajami. Ten sam schemat został zastosowany w wielu innych krajach na świecie. (Więcej informacji znajdziesz w rozdziale Prawo autorskie a porozumienia handlowe (umowy handlowe)).

Obserwatorzy reprezentujący różne środowiska uważają, że ochrona trwająca 70 lat po śmierci autora jest zbyt wygórowana i wprowadzając ją zgubiono z oczu właściwy cel praw autorskich jakim jest zachęcenie twórców do pracy. Jedną z istotnych cech bieżącej polityki jest obecność wielkiego biznesu i wpływ „przemysłu praw autorskich” na globalne i krajowe ustawodawstwo. I tak, amerykański Copyright Term Extension Act (1998) jest znany jako “Mickey Mouse Protection Act”. Przeciwnicy aktu, którzy wnieśli przeciwko niemu sprawę do Sądu Najwyższego, używali znaku „Uwolnić mysz” jako nieoficjalnego sloganu. W najbliższych latach wygasają prawa autorskie do Myszki Miki, Kaczora Donalda, a także innych postaci ze świata Disneya, mających szansę przejścia do domeny publicznej. Jak na ironię, Walt Disney Company, zbudowana na adaptacjach dzieł znajdujących się w domenie publicznej (np. Królewna Śnieżka), chcąc chronić swoje zyskowne interesy, użyła swej siły do wydłużenia okresu ochrony o kolejne dwie dekady. Wpłynęło to na dziesiątki tysięcy wszelkiego rodzaju utworów, które były już gotowe do przejścia do domeny publicznej, a tymczasem pozostaną własnością prywatną aż do 2019 roku.

W Stanach Zjednoczonych wydłużenie okresu ochrony dla wszystkich dzieł chronionych prawem autorskim miało charakter retroaktywny. Podobnie odbyło się w Europie, ale tutaj ochronie poddano również utwory, które trafiły już do domeny publicznej w ciągu ostatnich 20 lat. Innymi słowy, pewne dzieła znajdujące się już w domenie publicznej zostały poddane ponownej ochronie, nieoczekiwanie wzbogacając majątek zmarłych twórców. Rozwiązanie to doprowadziło w Europie do wielu spraw sądowych, takich jak spór pomiędzy wydawcą muzycznym a finansowanym z pieniędzy publicznych teatrem, w sprawie praw do wykonania genialnej opery Pucciniego „Cyganeria” , a także do sławnej, pilnej poprawki do irlandzkiego prawa autorskiego, która miała umożliwić odbycie się festiwalu "Rejoyce Dublin 2004" (świętującego stulecie publikacji powieści Ulisses Jamesa Joyce`a). Prawa autorskie do dzieł Jamesa Joyce`a, opublikowanych za jego życia, wygasały w 1991 roku, pięćdziesiąt lat po jego śmierci, a zatem od trzech i pół roku pozostawały w domenie publicznej. W wyniku dokonanej w 1993 roku nowelizacji prawa europejskiego, prawa autorskie zostały na nowo przedłużone aż do 2011 roku. Wielu pytało, w jaki sposób zachęciło to zmarłego w 1941 roku Jamesa Joyce`a do tworzenia nowych dzieł.

Zalecenia dla bibliotek

Biblioteki od dawna wyrażają obawę o zmniejszanie się domeny publicznej. Stanowi ona bogate źródło treści, na bazie których twórcy mogą tworzyć nowe dzieła, a biblioteki mają możliwość zapewnienia powszechnego dostępu do największych światowych arcydzieł literatury i sztuki np. poprzez projekty dygitalizacyjne. Domenę publiczną należy także chronić przed nadużyciem. Jako strażnicy światowego dziedzictwa kulturowego i naukowego, bibliotekarze powinni być obrońcami interesu publicznego. Powinni uświadamiać użytkownikom wartość domeny publicznej, a decydentom wskazywać właściwe działania.. Powinni informować o ukrytych kosztach działalności bibliotek, wynikających z konieczności ochrony praw autorskich, takich jak dodatkowe opłaty licencyjne, opłaty za dostarczanie dokumentów, ceny książek, czasopism i wyposażenia. Powinni także informować o tym jak czasochłonnym i frustrującym problemem jest proces uzyskiwania zezwoleń na wykorzystanie dzieł chronionych prawem autorskim, oraz o korzyściach płynących z bogatej domeny publicznej dla edukacji i rozwoju społeczeństwa.

W krajach przechodzących transformację ustrojową i tzw. krajach rozwijających się, dla których dostęp do informacji jest kluczowym determinantem rozwoju, wydłużenie okresu ochrony oznacza, że informacja tradycyjnie należąca do wszystkich, zostaje usunięta ze zbiorowej własności, co skutkuje poważnymi konsekwencjami dla edukacji i innowacji. Ponadto, wydłużenie okresu ochrony niewspółmiernie obciąża użytkowników informacji i potencjalnych nowych twórców z krajów rozwijających się, dając wysokie korzyści majątkowe dysponentom praw autorskich z krajów rozwiniętych, co odzwierciedla przepływ informacji z Północy na Południe.

“Bogata domena publiczna i właściwy dostęp do dzieł chronionych prawem autorskim wpływa na kreatywność i tworzenie nowych dzieł. Uważa się, że na rozwój gospodarki wpływa wciąż rosnące w siłę prawo własności intelektualnej, niemniej jednak z czysto społecznych powodów, muszą być dokonane pewne ustępstwa na rzecz wyjątków od praw autorskich. W rzeczywistość, dychotomia (dwudzielność) ta jest fałszywa. Wiele gałęzi przemysłu potrzebuje dostępu do dzieł chronionych prawem autorskim dla potrzeb badań, rozwoju, edukacji, interopoeracyjności oprogramowania i sprzętu. Brak rozsądnego dostępu do tych dzieł może zagrozić rozwojowi gospodarki.”
IFLA Committee on Copyright and other Legal Matters http://www.ifla.org/III/clm/p1/ilp.htm

Stanowiska oraz opinie bibliotek i organizacji bibliotekarskich

Importance of the Public Domain, Special Libraries Association (SLA) Information Outlook, Vol. 5, No. 7, July 2001
http://www.sla.org/content/Shop/Information/infoonline/2001/jul01/copyright.cfm

Joint statement by IFLA and Electronic Information for Libraries (eIFL.net) on the proposal by Chile for WIPO to undertake an appraisal of the public domain (2006)
http://www.eifl.net/services/ipdocs/pcda1_chile.pdf

Proposal by Chile to WIPO on the public domain (2006)
http://www.wipo.int/meetings/en/doc_details.jsp?doc_id=55592

Limitations and Exceptions to Copyright and Neighbouring Rights in the Digital Environment: An International Library Perspective (2002) IFLA Committee on Copyright and other Legal Matters http://www.ifla.org/III/clm/p1/ilp.htm

Odnośniki

Ustawodawstwo

Berne Convention for the Protection of Literary and Artistic Works (1886)
http://www.wipo.int/treaties/en/ip/berne/

US Copyright Term Extension Act
http://www.copyright.gov/legislation/s505.pdf

European Council Directive 93/98/EEC harmonising the term of protection of copyright and certain related rights
European Commission Official Journal L 290, 24/11/1993 P. 0009 – 0013
http://ec.europa.eu/internal_market/copyright/term-protection/term-protection_en.htm

Artykuły

Bloomsday: Copyright Estates and Cultural Festivals, (2005) 2:3 SCRIPT-ed 345 by M Rimmer
http://www.law.ed.ac.uk/ahrb/script-ed/vol2-3/bloomsday.asp

Calson Analytics profile: duration of copyright
http://www.caslon.com.au/durationprofile.htm

The case against copyright creep. Sonny Bono: A warning from history by Chris Williams
http://www.theregister.co.uk/2006/11/29/jonathan_zittrain_interview

How do I find out whether the book is in the public domain?
http://onlinebooks.library.upenn.edu/okbooks.html#whatpd

The Mouse That Ate The Public Domain: Disney, The Copyright Term Extension Act, And Eldred v. Ashcroft by Chris Sprigman. Findlaw Tuesday, Mar. 05, 2002
http://writ.news.findlaw.com/commentary/20020305_sprigman.html

List of countries' copyright length
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries%27_copyright_length


Uwaga: źródła zawierające informacje o czasie trwania praw autorskich mogą być niepełne bądź nieaktualne.

Sytuacja w Polsce

Od kilkunastu lat obserwujemy wydłużenie czasu trwania autorskich praw majątkowych. Źródłem tej tendencji jest amerykańskie prawo autorskie, które pozostaje pod silnym wpływem lobby producenckiego. W polskiej ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1952 roku okres ten wynosił 20 lat od śmierci autora, w 1994 roku wprowadzono okres 50-letni a w nowelizacji dokonanej w 2000 roku przedłużono okres ochrony o 20 lat. Obecnie autorskie prawa majątkowe (prawo do wynagrodzenia) wygasają po 70 latach od śmierci twórcy (art. 36) lub najpóźniej zmarłego współautora. Jeżeli twórca nie jest znany - 70 lat od daty pierwszego rozpowszechnienia utworu. Jeżeli z mocy ustawy autorskie prawa majątkowe przysługują innej osobie niż twórca to 70 lat liczy się od daty rozpowszechnienia utworu a gdy utwór nie został rozpowszechniony - 70 lat od daty ustalenia utworu. Dla sporządzania i korzystania fonogramów i wideogramów 50 lat licząc od roku sporządzenia oraz do nadań programów radiowych i telewizyjnych 50 lat licząc od roku pierwszego nadania.

W myśl ustawy ochronie podlegają utwory, czyli przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (art.1).

Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego (tym samym znajdują się w domenie publicznej już w momencie powstania):
1.    akty normatywne lub ich urzędowe projekty,
2.    urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole,
3.    opublikowane opisy patentowe lub ochronne,
4.    proste informacje prasowe (art.4).

Stałe przedłużanie autorskich praw majątkowych powoduje ograniczanie domeny publicznej, czyli ogółu utworów, co do których autorskie prawa majątkowe wygasły bądź autorzy zrzekli się ich. Domena publiczna jest kolejnym ważnym pojęciem z dyskusji o własności intelektualnej, bowiem po wygaśnięciu praw majątkowych do utworu, nie potrzeba niczyjej zgody, aby z niego korzystać bądź tworzyć na jego podstawie tzw. utwory zależne, np. nakręcić film na podstawie książki. Warto podkreślić, że to właśnie problem ograniczenia domeny publicznej jest niezwykle ważny dla budowy bibliotek cyfrowych. Tylko kilka procent produkcji wydawniczej jest w stałym obiegu, nawet po kilku latach przynosząc zysk autorowi i wydawcy. Komercyjne życie większości książek trwa zaledwie kilka lat. Cóż zatem stoi na przeszkodzie do włączenia ich do bibliotek cyfrowych? Gdyby były w domenie publicznej nic, ponieważ jednak nadal pozostają chronione prawem autorskim, twórcy biblioteki cyfrowej muszą otrzymać zgodę właściciela praw autorskich na ich wykorzystanie w bibliotece cyfrowej. Ponieważ proces ten jest czaso- i pracochłonny, a często niemożliwy do zakończenia ze względu na niczym nie uzasadniony opór właścicieli praw autorskich, w powstających bibliotekach cyfrowych obserwujemy zjawisko „czarnej dziury XX wieku”, polegającej na braku twórczości dwudziestowiecznej.

W prawie polskim istnieje również instytucja zwana domaine public payant, (tzw. fundusz martwej ręki). Producenci lub wydawcy egzemplarzy utworów literackich, muzycznych, plastycznych, fotograficznych i kartograficznych, do których okres ochrony autorskich praw majątkowych już upłynął obowiązani są do przekazywania na konto Funduszu Promocji Twórczości od 5% do 8% wpływów brutto ze sprzedaży egzemplarzy tych utworów, pochodzących z wydań publikowanych na terytorium Polski. Obowiązek wpłat na rzecz Funduszu z tego tytułu dotyczy wyłącznie wydań utworów niekorzystających z ochrony autorskich praw majątkowych. Warto podkreślić, że dzieło takie znajduje się w domenie publicznej, czyli biblioteka, która chce je wydać, nie musi pytać nikogo o zgodę na publikację. Musi jedynie pamiętać o przekazaniu należności na rzecz Funduszu Promocji Twórczości.


DZIEŁA OSIEROCONE

Czym są dzieła osierocone?

Dziełami osieroconymi nazywamy wszelkie dzieła chronione prawami autorskimi, dla których nie można lub bardzo trudno zidentyfikować i/lub odnaleźć dysponenta praw autorskich. Oznacza to niemożność uzyskania koniecznych zezwoleń na jakiekolwiek wykorzystanie dzieła, wykraczające poza dozwolone prawem krajowym wyjątki i ograniczenia.

Copyright Office [Amerykańskie biuro ds. praw autorskich] wyraziło opinię, że "interes publiczny może być naruszony nawet wówczas, gdy dysponent już nie żyje i nie ma żadnego podmiotu prawnego, który rościłby sobie prawa do dzieła lub gdy dysponent nie sprzeciwia się już takiemu jego wykorzystaniu, a jeśli nie można udostępnić dzieła szerokiej publiczności z powodu niepewności co do osoby dysponującej prawem autorskim bądź nieznanego statusu prawnoautorskiego” . Należy przyznać, że "brak pewności co do dysponenta praw do takich dzieł może bez wątpienia zniechęcić przyszłych twórców i użytkowników do ich wykorzystania w nowych twórczych projektach bądź do udostępniania ich publiczności."

Center for the Study of the Public Domain [centrum badań nad domeną publiczną] przy Duke Law School ocenia, że większość zachowanych dwudziestowiecznych obiektów kultury stanowią najprawdopodobniej dzieła osierocone . Bez wątpienia, ma to wpływ na twórców i użytkowników. Twórcy często chcieliby wykorzystać istniejące materiały, ale nie mogą odnaleźć dysponentów praw autorskich, mimo odpowiednich wysiłków podejmowanych w celu ich odnalezienia. Sytuacja ta ma miejsce szczególnie w projektach dotyczących przechowywania dzieł w odpowiedniej formie, (z projektami dygitalizacyjnymi włącznie), oraz w przypadku publikacji historycznych, których celem jest udostępnienie fotografii, listów, dokumentów dźwiękowych, materiałów filmowych, itp., mających wartość edukacyjną i kulturową, ale pozbawionych informacji o dysponencie praw, od którego można uzyskać zezwolenie na ich wykorzystanie.

Wysokie koszty odnalezienia dysponentów praw zniechęcają twórców do tworzenia dzieł na bazie dzieł osieroconych. Instytucje takie jak biblioteki nie mogą ich wykorzystać, nawet jeśli chcą za to wykorzystanie zapłacić. W wielu przypadkach, dzieło jest „opuszczone” ponieważ nie przynosi już więcej żadnych dochodów swojemu dysponentowi. Zdarza się, że dysponent, którego udało się odnaleźć, jest tak zadowolony z wykorzystania dzieła, że w zamian oczekuje minimalnego wynagrodzenia.

Niemożność odnalezienia dysponenta praw autorskich może być spowodowana wieloma względami, np.

• autor może być nieznany, a jeśli jest znany, to mogą być nieznani jego spadkobiercy, nieznana może być data jego śmierci;

• jeśli prawami do dzieła dysponował wydawca, może zdarzyć się, że zamknął działalność bez przekazania praw następcy prawnemu, bądź mógł połączyć się z inną firmą (fuzje na rynku wydawniczym są powszechną praktyką), a kartoteki autorów, którzy przez lata wydawali w tym wydawnictwie mogły się nie zachować.

Dziełami osieroconymi mogą być między innymi opublikowane lub niepublikowane dzieła literackie, fotografie, ilustracje, filmy, nuty, partytury itd.

Praktyka

Problem dzieł osieroconych stał się pierwszoplanowy z wielu powodów.

Brak formalności

Konwencja berneńska z 1886 roku, będąca międzynarodowym traktatem z zakresu prawa autorskiego, nie nakazuje spełniania jakichkolwiek formalności w celu “korzystania z praw autorskich i ich wykonywania”. Brak formalności oznacza, że autor nie musi rejestrować swoich praw bądź zgłaszać w żadnej instytucji. Pewna grupa dzieł zyskuje ochronę automatycznie w momencie, kiedy zostaną utrwalone w namacalnej lub materialnej postaci, np. zapisane lub nagrane. W niektórych krajach (Stany Zjednoczone) istnieje system dobrowolnej rejestracji twórców i ich dzieł, ale nie jest to warunkiem otrzymania ochrony prawnoautorskiej.

W praktyce oznacza to, że ciężar odnalezienia dysponenta praw autorskich spada wyłącznie na użytkownika. Bez formalnego i zcentralizowanego sposobu odszukiwania dysponentów praw autorskich, może to być niemożliwe, szczególnie dla utworów zagranicznych. Może też znacząco odstraszać użytkowników, takich jak biblioteki, od udostępniania dzieł szerokiej publiczności, a twórców od wykorzystywania ich do tworzenia nowych dzieł, np. od wykorzystania fotografii w książce, czy też starego materiału filmowego w filmie dokumentalnym.

Wydłużenie okresu ochrony

Długość okresu ochrony jest wydłużana, co powoduje że jest coraz więcej problemów z odnalezieniem dysponentów praw autorskich i uzyskaniem zezwolenia na wykorzystanie starych dzieł. Im mniej utworów znajduje się w domenie publicznej, tym więcej zezwoleń jest potrzebnych. Na gruncie Konwencji berneńskiej, będącej międzynarodowym standardem prawnym, autorowi przysługuje ochrona jego praw majątkowych w trakcie jego życia i przez 50 lat po śmierci. Dla przykładu, w 1920 roku pewien autor napisał powieść o swoich żołnierskich przeżyciach z czasów I wojny światowej. Zmarł w wieku lat 70-ciu w 1958 roku Jego prawa majątkowe będą chronione do 2008 roku. Jeśli w 2006 roku biblioteka, organizująca wystawę z okazji 90-lecia bitwy nad Somą, zechce zdygitalizować znajdujący się w tej książce wiersz, będzie potrzebowała zezwolenia od jego następców prawnych (zakładając, że prawa autorskie pozostały przy autorze). W krajach, w których wydłużono okres ochrony do 70-ciu lat po śmierci autora, utwór ten będzie chroniony aż do 2028 roku, czyli równo 108 lat po napisaniu książki. Szanse na odnalezienie po takim czasie spadkobierców bądź zarządzających prawami są nikłe. W rezultacie biblioteka najprawdopodobniej zrezygnuje z wykorzystania wiersza na potrzeby wystawy.

Amerykańskie biuro ds. praw autorskich wyraziło obawę, że wydłużenie okresu ochrony pogorszy i tak trudną sytuację w zachowywaniu starych, delikatnych filmów, dla których jedyną szansą na przetrwanie jest przeniesienie na inny nośnik. Trudno jest zidentyfikować dysponentów odnoszących się do nich praw autorskich. Czy archiwum filmowe, dla ratowania ważnych składników historii kultury, zaryzykuje ewentualny proces sądowy, jaki może wytoczyć dysponent praw autorskich? Czy też może raczej, dmuchając na zimne, zaakceptuje fakt, że filmy przestaną istnieć?

Więcej informacji na temat okresu ochrony praw autorskich znajduje się w rozdziale “Prawa autorskie, okres ochrony i domena publiczna”.

Rosnące wykorzystanie dzieł dostępnych on-line

Problem dzieł osieroconych nie jest związany wyłącznie ze starymi dziełami. Jest on także obecny w charakterystycznych dla dzisiejszej epoki dziełach dostępnych w formie cyfrowej. Internet stworzył nowe możliwości odnajdywania i dzielenia się twórczymi treściami. Jeśli zezwolenie na wykorzystanie jest potrzebne, a nie można się skontaktować z dysponentem praw autorskich, np. adres poczty elektronicznej znajdujący się na stronie WWW jest nieaktualny, możliwości, które daje Internet będą niewykorzystane. Dla rozsianych po całym świecie potencjalnych użytkowników odnalezienie dysponenta praw autorskich z Indii, Europy czy Ameryki Południowej może okazać się zbyt trudne.

Sytuację mogą poprawić inicjatywy w rodzaju Creative Commons, stworzone aby zachęcić twórców do udzielania licencji na określone wykorzystanie dzieła, a także włączające do metadanych informacje o prawach autorskich. Nie rozwiążą one jednak omówionego wyżej realnego problemu, który wymaga rozwiązania.

Możliwe rozwiązania

Ustawodawcy i organy władzy z wielu krajów zaproponowały już pewne rozwiązania.   

Przykłady:

W Kanadzie Copyright Board [Rada do spraw praw autorskich] ma prawo udzielić licencji niewyłącznej dla dzieł chronionych prawem autorskich, których dysponenta nie można zlokalizować. Każdy, kto występuje o przyznanie licencji musi wypełnić formularz, w którym opisuje wszelkie działania jakie podjął w celu odnalezienia dysponenta praw autorskich. Jeśli Rada uzna, że podjęte zostały “odpowiednie wysiłki” (reasonable efforts), wówczas sama zdecyduje o warunkach licencji, czyli czasie użytkowania dzieła i wysokości opłat. Jeśli w ciągu pięciu lat dysponent praw autorskich nie zwróci się po odbiór opłat, są one przekazywane właściwej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Jednakże tego rodzaju rozwiązanie stosuje się wyłącznie w sytuacji, kiedy dysponent praw autorskich jest znany, ale nie może być zlokalizowany. Nie stosuje się go do sytuacji, gdy dysponent praw autorskich jest nieznany. Od wprowadzenia omawianych przepisów w 1990 roku, przyznano zaledwie 125 licencji tego rodzaju.

Komisja Europejska w wydanej w 2006 roku Rekomendacji o dygitalizacji i dostępności on-line dzieł kultury i o zachowaniu dziedzictwa cyfrowego , wyraziła przekonanie, że w przypadku dzieł osieroconych i dzieł o wyczerpanych nakładach, powinno się zachęcać do rozwoju modelu licencjonowania wypracowanego we współpracy z dysponentami praw autorskich. Dlatego też Komisja zaleca państwom członkowskim, aby poprzez udostępnianie spisów znanych dzieł osieroconych i dzieł znajdujących się w domenie publicznej, poprawiły warunki dygitalizacji dzieł osieroconych.

Wielka Brytania ma bardziej ograniczone przepisy. Naruszenie praw autorskich nie następuje, jeśli po wykonaniu odpowiedniego (skrupulatnego) poszukiwania nie jest możliwe zidentyfikowanie autora, a można założyć, że prawa autorskie wygasły, bądź autor nie żyje od 70 lat lub więcej od roku, w którym dzieło ma być wykorzystane. Jednakże, przepisy te dotyczą tylko małej części dzieł osieroconych, tzn. starych dzieł, które mają niezidentyfikowanego dysponenta praw autorskich. Podobnie jak w prawie kanadyjskim, przepisy nie wyjaśniają co składa się na odpowiednie (reasonable) poszukiwanie bądź przypuszczenie. Raport Gowersa (The Gowers Review Report of Intellectual Property) z grudnia 2006 roku zaleca, aby brytyjskie biuro patentowe (UK Patent Office) prowadziło dobrowolny rejestr dzieł chronionych prawem autorskim, a także aby rząd brytyjski wraz z Unią Europejską pracował nad przepisami dotyczącymi dzieł osieroconych .

W Stanach Zjednoczonych biuro ds. praw autorskich wydało w styczniu 2006 roku raport na temat dzieł osieroconych. Zaleca się w nim, aby przyszły wydawca dzieła osieroconego, przeprowadził odpowiednie (reasonably diligent) poszukiwanie dysponenta praw autorskich Jeśli dzieło osierocone zostało ponownie opublikowane np. zdygitalizowane, a dysponent praw autorskich zgłosił się po wynagrodzenie z tytułu wykorzystania jego utworu, ma prawo do odpowiedniego wynagrodzenia nie jest to jednak wynagrodzenie za naruszenie jego praw autorskich.

Więcej informacji na temat Creative Commons w rozdziale Creative Commons: licencja “otwarta treść”

Zalecenia dla bibliotek

Dzieła osierocone przysparzają bibliotekom wiele kłopotów. Mogą nawet zagrozić realizacji jednego z podstawowych zadań bibliotek, jakim jest zachowanie i udostępnianie światowego dziedzictwa kulturowego. Najefektywniejszym, a często jedynym możliwym sposobem udostępniania dzieł jest ich dygitalizacja. Jednakże, tworzenie kolekcji cyfrowych zawierających dzieła osierocone może doprowadzić bibliotekę do żmudnego, kosztownego i długiego procesu udowadniania, że nie narusza praw autorskich. W niektórych krajach biblioteki mają ustawowe prawo do tworzenia kopii dzieł znajdujących się w ich zbiorach np. w celu ich zachowania, z prawem do dygitalizacji włącznie. Zwykle jednak biblioteka, nie ma prawa do zdalnego ich udostępniania bez zgody dysponenta praw autorskich.

W rezultacie archiwiści, bibliotekarze, konserwatorzy starych filmów, artyści, uczeni, nauczyciele, małe wydawnictwa i inne podmioty, których nie stać na podjęcie ryzyka ewentualnej odpowiedzialności, a nawet sporu sądowego, unikają dygitalizacji zasobów ważnych dla edukacji, chyba że uda im się uzyskać zezwolenie bądź nie ma wątpliwości, że dzieło jest w domenie publicznej. Instytucje finansowane ze środków publicznych, takie jak biblioteki i uniwersytety, ale także małe firmy, obawiają się podejmowania ryzyka. Mogą też nie mieć dostępu do specjalistycznych porad prawnych, które pomogłyby w ocenie ryzyka. Mogą wreszcie nie być w stanie udźwignąć ewentualnych kosztów sporu sądowego.

W tej sytuacji dzieła osierocone, z powodu ich niepewnego statusu prawnoautorskiego, nie są używane w nowych twórczych projektach, nie są też udostępniane szerokiej publiczności. Niepewność statusu prawnoautorskiego dzieł osieroconych osłabia ważną społeczną rolę praw autorskich, jaką jest wspieranie tworzenia nowych dzieł i zachęcanie do ich rozpowszechniania. Biblioteki, wspólnie z innymi interesariuszami i twórcami prawa, powinny znaleźć dobre rozwiązanie tego rosnącego problemu.

Stanowiska oraz opinie bibliotek i organizacji bibliotekarskich

Association of Research Libraries
http://www.arl.org/info/frn/copy/orphanedworks/

American Library Association
http://www.ala.org/ala/washoff/WOissues/copyrightb/orphanworks/orphanworks.htm

Odnośniki

Center for the Study of the Public Domain, Duke Law School
http://www.law.duke.edu/cspd/orphanworks.html

Copyright Board Canada Unlocatable copyright owners
http://www.cb-cda.gc.ca/unlocatable/index-e.html

European Commission Recommendation on the digitisation and online accessibility of cultural material and digital preservation
http://europa.eu.int/information_society/activities/digital_libraries/index_en.htm
http://europa.eu.int/information_society/activities/digital_libraries/doc/recommendation/recommendation/en.pdf

The Library of Congress, US Copyright Office
http://www.copyright.gov/orphan/

Sytuacja w Polsce

Termin dzieła osierocone nie istnieje w polskiej ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Od kilku jednak lat sukcesywnie pojawia się w dyskusjach na temat tworzenia bibliotek cyfrowych, jako jeden z ważnych problemów ograniczających ich powstawanie.

Odnośniki

Zalecenia Komisji w sprawie dygitalizacji i udostępniania w Internecie dorobku kulturowego oraz w sprawie ochrony zasobów cyfrowych (wersja polska)
http://europa.eu.int/information_society/activities/digital_libraries/doc/recommendation/recommendation/pl.pdf



ZBIOROWY ZARZĄD PRAWAMI AUTORSKIMI

Czym jest zbiorowy zarząd prawami autorskimi?

Na gruncie prawa autorskiego, autorzy, artyści, fotograficy i inni właściciele praw autorskich mają wyłączne prawo do rozporządzania swoim dziełem i nadzoru nad jego wykorzystaniem. Zarządzanie swoimi prawami mogą zlecić organizacjom zwanym organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi (collecting societies, collectives), które działają w imieniu twórców. Przekazanie zarządu może odbyć się na podstawie dobrowolnej umowy bądź przepisów prawnych. W rezultacie prawa autorskie są realizowane za pośrednictwem organizacji, zapewniających bardziej skuteczny kontakt z użytkownikami dzieł niż ich indywidualne kontakty z dysponentami praw autorskich.

Różne organizacje zbiorowego zarządzania reprezentują różne rodzaje praw. I tak, organizacje reprezentujące prawa autorów utworów scenicznych udzielają licencji na odtwarzanie tekstów i muzyki na żywo oraz na odtwarzanie nagranej muzyki w miejscach publicznych, takich jak radio, telewizja, restauracje i sklepy. Odtwarzanie muzyki w miejscach publicznych, np. w barach, wymaga także uzyskania licencji od organizacji zarządzającej w imieniu firm fonograficznych prawami do fonogramów (płyt z muzyką). Organizacje reprezentujące prawa autorskie do nagrań mechanicznych (mechanical copyright) udzielają licencji na wykorzystanie muzyki nagrywanej w innej formie, np. nowe wersje starych piosenek [tzw. covery – przyp. tłum.] czy muzyki odtwarzanej na weselach lub stanowiącej tło do domowych nagrań video. Organizacje reprezentujące artystów i projektantów udzielają licencji na rzecz karykaturzystów i rysowników, architektów, twórców animacji i innych osób. Istnieją także organizacje specjalizujące się w określonych dziedzinach, np. muzyka chrześcijańska, nadawcy radiowo-telewizyjni programów edukacyjnych, itp.

Najogólniej mówiąc, do zadań organizacji zbiorowego zarządzania należy:

• udzielanie licencji na wykorzystanie dzieł chronionych prawem autorskim w sytuacji, kiedy nie jest to prawnie dozwolone, np. osobom fizycznym, bibliotekom, organizacjom nadawczym, punktom kserograficznym, itp.;

• ściąganie (inkasowanie) wynagrodzeń i ich repartycja (podział) pomiędzy członków organizacji;

• ochrona i reprezentacja praw właścicieli praw autorskich;

• zawieranie umów o wzajemnej reprezentacji z organizacjami zbiorowego zarządzania z innych państw, ułatwiających transgraniczne licencjonowanie.

Każda z organizacji zbiorowego zarządzania jest inna. Mogą różnić się formą prawną, strukturą i zasadami działania, a także zakresem praw, na które udzielają licencji. Niektóre z organizacji nie zajmują się udzielaniem licencji. W zamian za to pobierają opłaty od dochodów ze sprzedaży urządzeń kopiujących, takich jak kserokopiarki, faksy i twarde dyski komputerów, czyli tak zwane opłaty od urządzeń reprograficznych (machine levy). Organizacje zbiorowego zarządzania działają zwykle na zasadach non-profit i należą do właścicieli praw autorskich, których reprezentują.

Organizacje zarządzające prawami do reprodukcji

Może się zdarzyć, że na potrzeby swojej działalności biblioteki będą musiały wystąpić o przyznanie licencji do jednej z wymienionych powyżej organizacji. Wydaje się jednak, że organizacją, z którą biblioteki muszą najczęściej współpracować jest organizacja zarządzająca prawami do reprodukcji. Organizacje te zajmują się udzielaniem licencji na kopiowanie książek, czasopism i innych drukowanych wydawnictw. Mogą także udzielać licencji na tworzenie kopii cyfrowych (digital copying).

Podobnie jak inne organizacje zbiorowego zarządzania, organizacje zarządzające prawami do reprodukcji są pośrednikami pomiędzy właścicielami praw autorskich, a użytkownikami. Właściciele praw, do których należą autorzy i wydawcy, upoważniają organizacje zarządzające prawami do reprodukcji do zarządzania w ich imieniu prawami do kopiowania. Na podstawie tego upoważnienia, organizacja udziela osobom fizycznym i instytucjom licencji na wykorzystanie materiałów chronionych prawem autorskim. Organizacja zarządzająca prawami do reprodukcji inkasuje wynagrodzenia, następnie przesyła je do właścicieli praw autorskich pomniejszone o koszty administracyjne organizacji. Organizacje zarządzające prawami do reprodukcji istnieją w około 55 krajach Europy, Azji i rejonu Pacyfiku, Ameryki Południowej i Afryki. Wiele z nich negocjuje umowy dwustronne, przekazując należności “siostrzanej” organizacji w innym kraju, np. opłata za kopiowanie amerykańskiego utworu, na który udzielono licencji południowoafrykańskiemu uniwersytetowi zostanie przekazana amerykańskiej organizacji zbiorowego zarządzania.

Praktyka

W praktyce występują zwykle trzy typy licencji. Część z nich nie podlega negocjacjom I opiera się na standardowym cenniku uwzględniającym wielkość i typ organizacji oraz zakres kopiowania dokumentów. Licencje udzielane na rzecz całych sektorów, np. szkolnictwa wyższego, zwykle można negocjować .

Licencja indywidualna (Individual licence) jest to licencja, która dotyczy jednorazowego wykorzystania utworu przez osobę fizyczną. Na przykład, biblioteka może zdygitalizować artykuł z czasopisma wydawanego w formie drukowanej i udostępnić go on-line studentowi .

Licencja ramowa (Blanket licence) Licencja ta zawiera pewną kategorię utworów należących do różnych właścicieli praw autorskich. Na przykład, organizacje nadawcze (stacje radiowe lub telewizyjne) mogą otrzymać zgodę na wykorzystanie pewnego gatunku muzyki w określonym czasie (nadawanie rock ‘n’ rolla dla uczczenia muzyki lat 60-tych)

Licencja pozaumowna (Legal licence) W niektórych krajach, licencja na kopiowanie jest zagwarantowana prawnie. Daje ona prawo dysponentowi praw autorskich do opłaty ściąganej przez organizację zarządzającą prawami do reprodukcji. W takim przypadku nie jest wymagana zgoda dysponenta praw autorskich. Jeśli wysokość tantiem jest określona przepisami, mamy do czynienia z licencją ustawową (prawną) (statutory licence). Natomiast licencja, która zezwala dysponentom praw autorskich na negocjowanie wysokości tantiem z użytkownikami to licencja przymusową (compulsory licence).

Licencja rozszerzona (Extended collective licence) Zazwyczaj organizacja zbiorowego zarządzania ma prawo do zawierania umów licencyjnych w imieniu swoich członków. Rozszerzona licencja obejmuje swoją ochroną dysponentów praw autorskich nie będących członkami organizacji. Zabezpiecza ona prawo użytkowników do legalnego kopiowania bez obawy o roszczenia tych dysponentów, którzy nie są członkami organizacji. Ten typ licencji powstał pierwotnie w krajach skandynawskich, obecnie działa w niewielkiej liczbie innych krajów.

Z biegiem czasu, rola organizacji zbiorowego zarządzania została rozszerzona o kontrolę zgodności z przepisami i egzekwowanie praw autorskich. Dla przykładu, kampania Copywatch zorganizowana przez brytyjską Copyright Licensing Agency [Agencja do spraw licencji] zachęca obywateli do informowania o wykonywaniu kopii bez uzyskania licencji. Informatorzy otrzymają wynagrodzenie w wysokości nawet 30 EURO . International Federation of Reproduction Rights Organisations (IFRRO) [Międzynarodowa Federacja Organizacji Zarządzających Prawami do Reprodukcji] współpracuje z World Intellectual Property Organization (WIPO) [Światowa Organizacja Własności Intelektualnej] w celu “promowania na świecie ochrony praw własności intelektualnej” . Współpraca ta obejmuje również organizowanie międzynarodowych seminariów i szkoleń.

Zalecenia dla bibliotek

Organizacje zbiorowego zarządzania mają wiele do zaoferowania takim użytkownikom jak biblioteki czy instytucje edukacyjne:

• umożliwiają użytkownikom legalne kopiowanie, nawet w sytuacji, kiedy nie jest to prawnie dozwolone. Innymi słowy, zezwalają one bibliotekom i ich użytkownikom na wykonanie większej ilości kopii niż jest to prawnie dozwolone (oczywiście odpłatnie);

• ułatwiają bibliotekom uzyskanie zezwolenia w sytuacji, kiedy chcą uzyskać licencje na wykorzystanie dzieła, a nie mogą skontaktować się z pojedynczymi dysponentami praw autorskich. W wielu przypadkach taki kontakt nie jest możliwy (Porównaj rozdział Dzieła osierocone);

• uczestniczą w coraz bardziej złożonym procesie uzyskiwania zezwoleń. Obecnie nawet na dzieła literackie, nie wspominając o multimedialnych, mogą składać się prawa wielu dysponentów na różnych polach eksploatacji. Bez efektywnego procesu uzyskiwania zezwoleń, zgodny z prawem dostęp kierujących się dobrymi intencjami użytkowników do dzieła może być utrudniony, a nawet niemożliwy;

• zwykle zabezpieczają biblioteki przed nieumyślnym złamaniem prawa w odniesieniu do licencjonowanych dzieł.

W rzeczywistości jednak praktyka bywa różna. Mimo, że biblioteki często należą do największych klientów organizacji zarządzających prawami do reprodukcji, współpraca nie zawsze jest łatwa. Wszystkie organizacje reprezentują autorów i wydawców, niewiele z nich reprezentuje użytkowników. Organizacje zarządzających prawami do reprodukcji są pośrednikami miedzy właścicielami praw autorskich, a użytkownikami, nie są jednak stroną neutralną. Celem organizacji jest uzyskanie na rzecz swoich członków (autorów i wydawców) jak największego wynagrodzenia za wykorzystanie ich dzieł , a także gwarancja, że ich interesy są najważniejsze.

W relacjach z organizacjami zbiorowego zarządzania bibliotekarze doświadczyli wielu trudności:

• niska wydajność. Zdarzało się, że organizacje działały bardzo wolno, każąc bibliotekom długo czekać na odpowiedź w sprawie udzielenia licencji;

• brak przejrzystości. Może nie być jasne, zgodnie z jakimi zasadami naliczane są opłaty. Koszty administracyjne mogą wydawać się niewspółmierne do tego co jest przekazywane dysponentom praw autorskich podczas negocjacji, podobnie jak przy negocjacjach z wydawcami w sprawie dostępu do publikacji elektronicznych, biblioteki znajdują się na słabszej pozycji. Organizacja zarządzająca prawami do reprodukcji ma monopol na zarządzanie prawami w imieniu dysponentów praw autorskich, co może zmusić bibliotekę do przyjęcia ceny ofertowej, bez negocjacji, na zasadzie ”jeśli ci się nie podoba cena, to nie korzystaj z dzieła”;

• licencja może zawierać niekorzystne dla bibliotek klauzule, np. usunięcie zgodnych z prawem autorskim wyjątków, tym samym wymagając od bibliotek uzyskania zezwolenia i wnoszenia opłaty za wykorzystanie dzieł.

(Porównaj rozdział Stosunek prawa autorskiego do prawa o zobowiązaniach umownych: zasoby elektroniczne i konsorcja biblioteczne)

Odnosząc się do tych problemów, biblioteki wspierają działania zmierzające do przyjęcia zasad postępowania zapewniających otwarte, odpowiedzialne, przejrzyste, wydajne oraz uczciwe wobec wszystkich interesariuszy postępowanie ze strony organizacji zbiorowego zarządzania prawami. Procedury wnoszenia skarg powinny być proste, np. rozstrzyganie sporów przez niezależne podmioty. Potrzebny jest także uczciwy mechanizm ich zewnętrznej kontroli.

Biblioteki powinny:

• dołączyć do istniejącego konsorcjum, bądź powołać nowe by osiągnąć mocniejszą pozycję w negocjowaniu warunków licencji;

• nigdy nie podpisywać umów licencyjnych, która nie są potrzebne. Licencja jest niezbędna tylko na kopiowanie wychodzące poza przepisy prawa. Jeśli zasada darmowego (uncompensated) kopiowania w bibliotece jest zgodna z krajowymi wyjątkami od prawa autorskiego, licencja nie jest wymagana;

• nigdy nie podpisywać umowy licencyjnej, która narusza ustawowe zasady wykorzystania dzieła zgodnie z prawem autorskim;

• nalegać, aby nie tylko uprawnieni sygnatariusze, ale także biblioteka uczestniczyła w negocjacjach;

• nalegać na to, aby [W instytucjach zbiorowego zarządzania prawami autorskimi – przyp. tłum.] zarówno działalność wewnętrznej administracji jak i ściąganie i dystrybucja należności były przejrzyste i efektywne.

Problemem jest liczba organizacji zajmujących się licencjonowaniem korzystania z chronionego dzieła tylko na jednym bądź kilku polach eksploatacji (w określonym zakresie). Pewne kategorie dzieł, a nawet pewna grupa dysponentów praw autorskich może nie być objęta udzielanymi przez nie licencjami. Biblioteki mogą współpracować z wieloma organizacjami, zajmującymi się różnymi kategoriami materiałów, np. książkami, mapami, drukami muzycznymi, zdjęciami. Organizacja może nie mieć prawa do zarządzania prawami na polu eksploatacji jakim jest środowisko cyfrowe. Prawa do udzielana zezwolenia na takie wykorzystanie mogą pozostawać przy dysponencie praw autorskich. Biblioteki niewątpliwie skorzystałyby na istnieniu jednej organizacji (one-stop-shop collective) reprezentującej wszystkie rodzaje dzieł i praw, w tym cyfrowych.

Wyzwania stojące przed krajami rozwijającymi się

International Publishers Association (IPA)[Międzynarodowe Stowarzyszenie Wydawców] na swoim setnym spotkaniu, które odbyło się w 1996 roku, uchwaliło rezolucję wzywającą do tworzenie niezależnych organizacji zarządzających prawami do reprodukcji w każdym kraju na świecie. Federacja IFRRO utworzyła regionalne komitety dla Azji regionu Pacyfiku, Afryki i Bliskiego Wschodu, Ameryki Południowej i Karaibów, które mają za zadanie wspieranie rozwoju ram prawnych, służących tworzeniu organizacji. Komitety mają również za zadanie zwalczanie wszystkich form nielegalnego kopiowania mającego miejsce w podlegającym ich regionach.

IFRRO zdaje sobie sprawę, że nowo tworzone organizacje powstają w krajach o skromnych zasobach i z wieloma problemami politycznymi, ekonomicznymi i społecznymi. Może wydawać się to dziwne, ale pierwszym sektorem, który jest celem nowych organizacji jest sektor edukacji. Dzieje się tak po części dlatego, że szkoły i uniwersytety mogą w znaczącej mierze kopiować materiały chronione prawem autorskim, ale głównie dlatego, że w ich przypadku łatwo jest zlokalizować osoby odpowiedzialne. Jako że dążeniem organizacji zbiorowego zarządzania jest uzyskanie maksymalnego zwrotu w jak najkrótszym czasie, podmioty finansowane z pieniędzy publicznych, ministerstwa, biblioteki, instytucje kulturalne i badawcze są również ich celem.

Dostęp do informacji i wiedzy ma zasadnicze znaczenie dla zaspakajania potrzeb edukacyjnych i szkoleniowych ubogich krajów, dla których rozwoju kluczowe znaczenie ma kapitał ludzki. Dlatego konieczne jest przeznaczanie choćby skromnych funduszy na podstawowe potrzeby edukacyjne, w tym na zakupy najważniejszych materiałów dokonywane przez biblioteki, na ich zasobach bowiem bazuje większość studentów.

Kolejny problem stanowi fakt, że takie regiony jak Afryka, są konsumentami netto dóbr chronionych prawem autorskim. Powoduje to obawę, że afrykańskie organizacje zbiorowego zarządzania mogą stać się „zagranicznymi zbieraczami zysków” (foreign revenue collectors)  czyli wysyłać więcej pieniędzy poza granice kraju, niż ich otrzymywać [Chodzi o sytuację kraju, w którym korzyści z wykorzystania dokumentów chronionych są rażąco mniejsze, niż kwoty za nie płacone - przyp. tłum.] Mimo, że pomiędzy organizacjami mogą istnieć specjalne dwustronne umowy licencyjne, istnieje potrzeba zadbania o to, aby negocjacje z bibliotekarzami, jak i ściąganie i dystrybucja należności dla miejscowych twórców, były otwarte i przejrzyste.

Byłoby wszakże lepiej, gdyby nowo powstające organizacje, zamiast zajmować się najbiedniejszymi i najsłabszymi podmiotami z sektora niekomercyjnego, rozpoczynały swoją działalność od sektorów komercyjnych, takich jak sektor usług finansowych, firmy farmaceutyczne, prawnicze, księgowe, architektoniczne, itp.

Stanowiska oraz opinie bibliotek i organizacji bibliotekarskich

Australian Library and Information Association (ALIA) Copyright collecting societies: proposed code of conduct
http://alia.org.au/advocacy/submissions/code.of.conduct.html

EBLIDA Response to the European Commission Working Document on the management of copyright and related rights
http://www.eblida.org/position/CollectiveManagement_Response_July05.htm

Odnośniki

Collective Management in Reprography (2005) IFRRO/WIPO
http://www.ifrro.org/show.aspx?pageid=library/publications&culture=en

Gervais, Daniel (2006). The Changing Roles of Copyright RROs. In Press.

Nwauche S. Enyinna (2006). A Development Oriented Intellectual Property Regime For Africa
www.codesria.org/Links/conferences/general_assembly11/papers/nwauche.pdf

Sytuacja w Polsce

Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi są to stowarzyszenia zrzeszające twórców, artystów wykonawców, producentów lub organizacje radiowe i telewizyjne, których statutowym zadaniem jest zbiorowe zarządzanie i ochrona powierzonych im praw autorskich lub pokrewnych oraz wykonywanie uprawnień wynikających z ustawy (art. 104.1).

Na mocy decyzji Ministra Kultury działają następujące organizacje zbiorowego zarządzania:

Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP)
Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych (SAWP)
Stowarzyszenie Autorów ZAiKS
Stowarzyszenie Autorów i Wydawców POLSKA KSIĄŻKA
Stowarzyszenie Filmowców Polskich (SFP)
Stowarzyszenie Niezależnych Autorów Radiowych i Telewizyjnych
Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania (PRO)
Stowarzyszenie Twórców Ludowych
Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych (KOPIPOL)
Związek Polskich Artystów Plastyków (ZPAP)
Związek Artystów Scen Polskich (ZASP)
Związek Polskich Artystów Fotografików (ZPAF)
Związek Producentów Audio-Video (ZPAV)
Związek Stowarzyszeń Artystów Wykonawców (STOART)

Wydaje się, że dla bibliotek najważniejszymi organizacjami są KOPIPOL, którego celem jest zbiorowe zarządzanie i ochrona praw autorskich w zakresie reprodukcji, wprowadzania do obrotu, wprowadzania do pamięci komputera, zwielokrotniania i rozpowszechniania, a także działania na rzecz rozwoju nauki i techniki oraz zabezpieczenia i ochrony majątkowych interesów twórców dzieł naukowych i technicznych oraz Polska Książka, która działa w tym samym zakresie na rzecz środowiska wydawniczego. Stowarzyszenia te reprezentują kategorię właścicieli i dysponentów praw autorskich, których dzieła są najczęściej kopiowane w bibliotekach. Warto dodać, że w prawie polskim organizacje zarządzające prawami do reprodukcji działają tak jak pozostałe organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

Zasady kopiowania regulowane są w art. 20 i art. 20¹ ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz rozporządzeniami Ministra Kultury i Sztuki: z dnia z dnia 2 czerwca 2003 w sprawie określenia kategorii urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów, i z dnia 27 czerwca 2003 w sprawie opłat uiszczanych przez posiadaczy urządzeń reprograficznych. Na ich podstawie organizacja zbiorowego zarządzania prawami zarządzająca prawami do reprodukcji jest uprawniona do pobierania opłat od producentów i importerów urządzeń reprograficznych oraz posiadaczy urządzeń reprograficznych, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie zwielokrotniania utworów dla własnego użytku osobistego osób trzecich w wysokości do 3% kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników. Obecnie toczy się spór dotyczący kwestii czy biblioteki, jako posiadacze kserokopiarek, są zobowiązane do przekazywania opłaty organizacjom zbiorowego zarządzania.

Bibliotekarze stoją na stanowisku, że nie spełniają określonego w ustawie kryterium prowadzenia działalności gospodarczej a zatem nie są zobowiązane do odprowadzania opłat . Stanowisko to popiera również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które uważa że opłaty powinny wnosić tylko podmioty wykonujące zarobkowo usługi reprograficzne (tzw. punkty ksero). Zatem biblioteki, np. publiczne wykonujące kopie po kosztach nie muszą odprowadzać opłat na rzecz organizacji zarządzających prawami do reprodukcji .

Odnośniki

Reprografia 2006
kangur.ae.krakow.pl/Biblioteka/Konferencja/Inf_prawne/019.pdf


PUBLIC LENDING RIGHT

Czym jest „Public Lending Right”?

[Zdecydowaliśmy się zachować termin w języku angielskim, ponieważ jest powszechnie znany i używany, a nie ma jednego dobrego tłumaczenia na język polski. Można go tłumaczyć jako „prawo do wypożyczeń publicznych”, spotkałyśmy się również z terminem „opłata wypożyczeniowa”. Jak widać rozbieżności są spore. – przyp. tłum.]

Terminem „Public Lending Right” (PLR) określa się dwa odrębne zjawiska.

1. Public Lending Right może być jednym z ograniczonych, monopolistycznych praw przyznanych właścicielowi praw autorskich. Daje ono prawo właścicielowi do zezwalania bądź zakazania wypożyczeń publicznych (public lending) jego dzieła po tym jak zostało ono wprowadzone do obrotu, np. opublikowane. Właścicielem praw autorskich może być autor lub przedsiębiorstwo, na które autor przeniósł swoje prawa majątkowe, np. dom wydawniczy. Wydanie zezwolenia na wypożyczenia publiczne może nastąpić w drodze udzielenia licencji i wypłaty tantiem autorom poprzez organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. W niektórych krajach rozwiązaniem alternatywnym do PLR jest usankcjonowane prawnie „prawo do wynagrodzenia” (remuneration right).

2. Public Lending Right może być także "prawem do wynagrodzenia”. Jest to koncepcja ukierunkowana na prawa autora. Na jej podstawie autor (nie koniecznie właściciel praw autorskich) otrzymuje finansowe zadośćuczynienie za publiczne wypożyczenie jego dzieł. Kraje, które zdecydowały się wprowadzić prawo do wynagrodzenia, mogły ustalić własne kryteria oceny, kto ma prawo do otrzymywania wynagrodzenia. Ich celem może być promowanie kultury, np. wynagrodzenia mogą być ograniczone do autorów, którzy piszą w języku narodowym, co ma wspierać rozwój kultury narodowej.

Public Lending Right stosuje się tylko do dzieł mających postać materialną, np. drukowanych książek, nagrań muzycznych. Nie stosuje się do materiałów w formie elektronicznej ani do fragmentów informacji z baz danych. Obydwie te formy podlegają licencjonowaniu.

Porównaj rozdział Stosunek prawa autorskiego do prawa o zobowiązaniach umownych: zasoby elektroniczne i konsorcja biblioteczne.

Praktyka

Jak podaje PLR International Network , system PLR istnieje w 19 krajach , a 21 krajów rozpoczęło prace na jego wprowadzeniem .

Należy podkreślić, że nie ma międzynarodowej regulacji dotyczącej PLR. Innymi słowy, nie istnieje żaden międzynarodowy traktat ani konwencja, wymagająca od jakiegokolwiek państwa ustanowienie systemu PLR (w rzeczywistości, kiedy w 1996 roku negocjowano traktat WIPO o prawie autorskim, podjęto decyzje o wykluczeniu z prac zagadnienia PLR, ze względu jego wpływ na biblioteki i edukację w krajach rozwijających się).

Public Lending Right w Unii Europejskiej

W Unii Europejskiej istnieje nakaz prawny, nakładający na kraje członkowskie obowiązek ustanowienia systemu PLR. Jest nim dyrektywa w sprawie najmu i użyczenia z 1992 roku. Musi być ona zaimplementowana we wszystkich 27 (od 2007 roku) krajach członkowskich, a także w krajach, które nie są członkami UE, ale chcą uczestniczyć w jednolitym rynku europejskim, np. w krajach należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Norwegia, Islandia i Liechtenstein).

Idea PLR narodziła się w XIX wieku w Europie. Pisarze, twórcy literatury pięknej, byli przekonani, że rozpoczynający się w tym czasie rozkwit wypożyczalni publicznych, powoduje utratę ich zysków. Pierwszym krajem, w którym w 1946 roku ustanowiono PLR była Dania. Wkrótce dołączyły do niej Norwegia i Szwecja.

W dużym skrócie, prawo europejskie nakazuje, aby autorzy książek, filmów i innych dzieł chronionych prawem autorskim (według uznania krajów członkowskich), a także inni dysponenci praw autorskich, mieli prawo do zezwalania bądź zakazywania wypożyczeń w instytucjach takich jak biblioteki publiczne lub też miały prawo do otrzymywania wynagrodzenia za takie wypożyczenie. Innymi słowy zaaprobowała obydwie koncepcje PLR.

Dokumenty wskazują, że w większości krajów członkowskich PLR nie spotkały się z wielkim entuzjazmem. Na mocy dyrektywy z 1992 roku, Komisja Europejska powinna w 1997 roku przedstawić raport z implementacji dyrektywy. Jednak z powodu poważnych opóźnień implementacji w kilku krajach, Komisja mogła przygotować raport dopiero w 2002 roku, czyli 10 lat po wejściu w życie dyrektywy. Komisja podjęła działania przeciwko trzynastu z piętnastu należących od początku do UE krajów, w tym Francji, Grecji, Irlandii, Luxemburgowi, Holandii i Wielkiej Brytanii. W niektórych przypadkach rozpoczęła postępowanie przeciwko państwom przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości za nie zaimplementowanie dyrektywy bądź niewłaściwą implementację (Belgia, Włochy, Portugalia i Hiszpania zostały już ukarane). Dodatkowo istniała obawa, że kraje skandynawskie stosują PLR w sposób dyskryminujący. Szwecja przyznała prawo tylko autorom krajowym bądź rezydentom, a Dania i Finlandia tylko dziełom powstałym w języku narodowym.

Jednym z powodów takiej sytuacji może być charakter prawny dyrektyw, które są elastycznym instrumentem prawa europejskiego, pozostawiającym krajom członkowskim pewną przestrzeń na ich niezamierzoną błędną interpretację czy swobodę działania. Ponieważ dyrektywa zezwala na wyłączenie pewnej grupy instytucji zajmujących się wypożyczaniem z obowiązku stosowania PLR, kilka krajów członkowskich wyłączyło wiele rodzajów takich instytucji, co w efekcie spowodowało problemy. W opinii Komisji Europejskiej, praktyka wyłączania zbyt dużej ilości instytucji może spowodować, że system PLR okaże się nieefektywny.

Inny powód stanowi fakt, że dla większości krajów Public Lending Right nie jest częścią narodowej tradycji. Jest to obce pojęcie, które wymaga ustanowienia nowych systemów administracji i wynagradzania. Niektóre kraje członkowskie wspierają autorów w inny sposób, np. poprzez znaczące zwolnienia podatkowe.

W jaki sposób obliczane są należności?

Każdy kraj ma inny sposób obliczania należności. W Unii Europejskiej wynagrodzenie jest związane z wykorzystaniem dzieła (co oznacza, że można do nich zaliczyć dzieła encyklopedyczne, zwykle nie wypożyczane przez biblioteki). Inne kraje wyliczają płatności na podstawie liczby wypożyczeń, liczby egzemplarzy znajdujących się w magazynach bibliotecznych, liczby zarejestrowanych czytelników lub wypłacają bezpośrednio autorom dotacje wynegocjowane z instytucjami ich reprezentującymi.

Wysokość kwoty wypłacanej autorom zwykle jest skromna. Może też być określona maksymalna kwota, jaką można wypłacić indywidualnemu autorowi. Jednakże łączna wysokość takiej wypłaty może być znaczna. Każdego roku w Danii na obsługę PLR wydaje się około 20 milionów EURO, co stanowi około 5% wydatków bibliotek publicznych . W Wielkiej Brytanii w 2006 roku, na PLR wydano ponad 11 milionów EURO .

We wszystkich krajach, z wyjątkiem Holandii, wynagrodzenia oraz koszt administrowania PLR pokrywa państwo.

Zalecenia dla bibliotek

Kiedy w 1917 roku, podczas dorocznej konferencji Duńskiego Stowarzyszenia Bibliotek, jeden z duńskich autorów zażądał wynagrodzenia za publiczne wypożyczanie jego książek, bibliotekarze i wydawcy sprzeciwili się temu pomysłowi. Wywołało to dyskusję, czy wypożyczenia w bibliotekach publicznych jest korzystne czy też niekorzystne dla autorów. Będące podstawą roszczeń autorów przypuszczenie, że wypożyczanie w bibliotekach publicznych skutkuje utratą ich zysków nie zostało udowodnione. Biblioteki są znaczącymi nabywcami opublikowanych dzieł, kupując je często w znacznej ilości egzemplarzy. Promując książki, umożliwiają czytelnikom odkrywanie nowych autorów. Czytelnicy mogą ich również odkrywać przez przypadek, szperając na bibliotecznych półkach. Biblioteki są również platformą ogólnokrajowego rozpowszechniania dzieł.

Tam gdzie ustanowiony został system PLR, biblioteki publiczne stanowią jego podstawę. Dostarczają informacje o ilości wypożyczeń, ilości przechowywanych egzemplarzy czy też liczbie zarejestrowanych użytkowników. Statystyki te służą administratorom systemów PLR do wyliczania stawek rocznych wynagrodzeń. Współpraca z biblioteką jest zatem niezbędna dla tworzenia, utrzymywania i administrowania systemem PLR. W krajach, w których PLR są dobrze prowadzone, a bibliotekarze są konsultantami przy zakładaniu i administrowaniu systemami, doświadczenia bibliotek są w znacznej mierze pozytywne. PLR stwarzają nowe możliwości ustanowienia i rozwijania partnerskich relacji z autorami, a także promocji biblioteki publicznej poprzez spotkania autorskie i publiczne wsparcie udzielane w ten sposób bibliotekom przez autorów.

Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń i Instytucji Bibliotekarskich (IFLA) nie popiera zasad PLR uważa bowiem, że mogą one zagrozić wolnemu dostępowi do usług oferowanych przez biblioteki publiczne . Wypożyczenia publiczne są kluczowe dla kultury oraz edukacji i powinny być dostępne dla wszystkich bez żadnych ograniczeń. Stanowisko to opiera się na kilku przyjętych założeniach:

podstawowe wartości IFLA;
• biblioteki publiczne co do zasady powinny być darmowe;
• wypożyczanie przez biblioteki opublikowanych materiałów nie powinno być ograniczane przepisami czy umowami;
• fundusze na wypłaty za wypożyczenia publiczne powinny zapewnione przez państwo, nie powinny zaś pochodzić z budżetów bibliotek.

IFLA opracowała rekomendacje dotyczące wprowadzenia i modyfikacji PLR, finansowania, ram prawnych, definicji, konsultacji oraz zaangażowania bibliotekarzy w tworzenie i działanie PLR.

PLR a kraje rozwijające się

IFLA uważa, że PLR powinno zostać odrzucone w imię wyższego interesu publicznego w sytuacjach, gdy państwo nie jest w stanie finansować PLR bez okrojenia środków przeznaczonych na bardziej fundamentalne potrzeby społeczne. W szczególności, PLR nie powinno się wprowadzać w krajach nie zaliczanych przez Bank Światowy do wysoko- lub średniozamożnych.

W krajach rozwijających się najważniejsze jest, by środki przeznaczone na cele kulturalne i edukacyjne były użyte do zapewnienia szerokiego dostępu do kształcenia oraz na rozwój dobrego systemu usług i infrastruktury bibliotek publicznych. Biblioteki muszą być w stanie przeznaczać zasadniczą część swoich, często bardzo skąpych, środków budżetowych na zwiększanie piśmienności społeczeństwa i zaspokajanie podstawowych potrzeb edukacyjnych. Należą do nich: zapewnianie studentom dostępu do nowoczesnych źródeł nauczania, rozwój innowacyjnych usług, przynoszących zwłaszcza społecznościom wiejskim i słabo rozwiniętym tak potrzebne informacje na temat opieki zdrowotnej, zapobiegania AIDS, technik rolniczych i zasad społeczeństwa demokratycznego.

Public Lending Right w epoce cyfrowej?

PLR ma zastosowanie tylko do dzieł wyrażonych w formie materialnej, takich jak książki. Nie stosuje się ich do książek elektronicznych (electronic books) i innych materiałów w formie cyfrowej. Wielki znak zapytania stanowi rola PLR w epoce cyfrowej, która charakteryzuje się większą kontrolą dysponentów praw autorskich nad dostępem i wykorzystaniem dzieł. Kontrolę tę sprawuje się dzięki połączeniu mechanizmów prawnych (licencje) i narzędzi technologicznych (technicznych zabezpieczeń). Na przykład, jeśli użytkownik wypożyczy książkę z biblioteki publicznej, właściciel praw autorskich nie może skontrolować, kto czyta książkę i gdzie jest czytana, podczas gdy może wykonać taką kontrolę w stosunku do materiałów w formie cyfrowej. Bibliotekarze muszą zadbać o to, aby te czynniki były brane pod uwagę przy o